PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










PARK POKOJU, POMNIK KS. LEOPOLDA JANA SZERSZNIKA I JEGO ZBÓJECKIE ZAPISKI

Park Pokoju z rzeźbą ks. Szersznika, zlokalizowany przy wejściu do Muzeum i do Cafe Muzeum. Gdyby nie zapobiegliwość ks. Leopolda Jana Szersznika (1747 – 1814), nie znalibyśmy epilogu szczytowych lat zbójnictwa beskidzkiego. On to, zdaniem Ludwika Brożka, około roku 1800 uratował z magistratu cieszyńskiego niepotrzebne już nikomu notatki z procesu grudniowego w 1716 roku.

 

POMNIK LEOPOLDA SZERSZNIKA W CIESZYNIE - pomnik odsłonięty w 2006 roku w Cieszynie. Upamiętnia postać Leopolda Szersznika, jezuity i muzealnika. Komitet Społeczny budowy pomnika zawiązał się w 1998 roku i zebrał na ten cel potrzebne 70 000 złotych. Pomysłodawcą budowy tego pomnika był Krzysztof Szelong, dyrektor Książnicy Cieszyńskiej.

Początkowo miał znaleźć się na placu Londzina w Cieszynie, później zdecydowano się na inną lokalizację - Park Pokoju. Pomnik mierzy 3,5 metra; wykonali go Urszula Górecka-Herma i Tomasz Herma. Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 20 czerwca 2006 roku.

LEOPOLD JAN SZERSZNIK (ur. 3 marca 1747, zm. 12 lutego 1814), ksiądz katolicki, jezuita, pedagog, bibliofil, fundator biblioteki, pionier muzealnictwa.

Leopold Szersznik pochodził z rodziny, której przedstawiciele byli notowani na Śląsku Cieszyńskim od połowy XVII wieku. Bratem jego dziadka był Jerzy Szersznik, drugi mąż Magdaleny, dobrodziejki ubogich i fundatorki wieży kościelnej w Cieszynie. Dziadek Leopolda, Andrzej Szersznik (zm. po 1756), był książęcym leśnikiem w Skoczowie.

Leopold był najstarszym z piątki dzieci Jana Antoniego Szersznika, syndyka miejskiego w Cieszynie, i jego pierwszej żony Joanny Alojzji, córki Leopolda Innocentego Polzera, prawnika i burmistrza Cieszyna.

Urodzony w Cieszynie, studiował w Ołomuńcu i w Pradze. Do 1773 był jezuitą, następnie księdzem świeckim; w 1777 został profesorem gimnazjum w Cieszynie, a w następnym roku jego prefektem. W 1804 został nadzorcą szkół katolickich w Księstwie Cieszyńskim, walczył o wprowadzenie podręczników polskich w początkowym nauczaniu młodzieży. Interesował się matematyką, historią, botaniką i geologią. Dbał o rozwój kulturalny oraz wizerunek Cieszyna. Był twórcą m.in. publicznych ogrodów romantycznych, zwanych "cieszyńską arkadią" (nie zachowały się do dzisiaj).

Od wczesnej młodości zdradzał skłonności bibliofilskie i gromadził własną bibliotekę. Zwiedził wiele bibliotek i archiwów. Podczas pobytu w Pradze był pomocnikiem bibliotecznym Karola Charmela, a w 1774 r. pracował dorywczo w Bibliotece Klementyńskiej nad katalogiem rękopisów. Pewną część książek odziedziczył po ojcu i dziadku, później księgozbiór powiększał dzięki darom przyjaciół i zakupom, głównie na licytacjach. Po kasacji zakonu jezuitów w 1773 r. przejął jego bibliotekę w Cieszynie, zawierającą m.in. dzieła teologiczne, prawnicze, medyczne oraz wiele dokumentów rękopiśmiennych. Księgozbiór Szersznika rozrósł się do około 12 tys. pozycji, w tym wiele inkunabułów, sztychów i map. Część książek zaopatrzył w exlibris z napisem "Ex Bibliotheca Leop. Joann. Scherschnik".

Zbiory Szersznika, udostępniane częściowo już od 1782 r., stały się zaczątkiem pierwszego na ziemiach polskich publicznego muzeum (dziś Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie). W 1808 r. na mocy testamentu ufundował w tym mieście bibliotekę publiczną, dla pomieszczenia której zakupił już w 1802 r. dawny budynek pogimnazjalny. Wszystkie zbiory opisał i skatalogował według ówczesnej wiedzy. Zarówno księgozbiory jak i zbiory muzealne Szersznika, włącznie z regałami na książki, zachowały się w większej części do chwili obecnej we wspomnianym muzeum oraz Książnicy Cieszyńskiej.

TEKSTY „EGZAMINÓW DOBROWOLNYCH” BESKIDZKICH ZBÓJNIKÓW (A TAKŻE ZEZNANIA AUGUSTYNA SZERSZENIA, JEDNEGO ZE ŚWIADKÓW AWANTURY WIĘZIENNEJ, WSZCZĘTEJ PRZEZ ZBÓJNIKÓW JURASZKA I POLENDĘ W ZAMKOWYM WIĘZIENIU W CIESZYNIE.

Gdyby nie zapobiegliwość ks. Leopolda Jana Szersznika (1747 – 1814), nie znalibyśmy epilogu szczytowych lat zbójnictwa beskidzkiego. On to, zdaniem Ludwika Brożka, około roku 1800 uratował z magistratu cieszyńskiego niepotrzebne już nikomu notatki z procesu grudniowego w 1716 roku.

LUDWIK BROŻEK PSEUD. JAN KURZELOWSKI (ur. 25 sierpnia 1907 w Karwinie, zm. 7 czerwca 1976 w Cieszynie) - bibliotekarz, bibliograf, kustosz Muzeum w Cieszynie, publicysta, nauczyciel, folklorysta Śląska Cieszyńskiego.

Był synem Franciszka, górnika, i Florentyny z d. Iwaszek. Ukończył szkołę ludową w Karwinie, następnie kształcił się w Polskim Gimnazjum w Orłowej. Maturował w 1927 roku w Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicznym w Cieszynie. Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, po roku przeniósł się na dwuletnie Państwowe Pedagogium w Krakowie.

Od 1929 roku współpracował z Zaraniem Śląskim, od 1931 był sekretarzem tego czasopisma. Został też sekretarzem Sekcji Bibliofilskiej powstałej przy Kole Śląskim Związku Bibliotekarzy Polskich.

W latach 1930-1931 był nauczycielem w szkole podstawowej w Skoczowie, a od 1931 do 1935 w Cieszynie. Od 1935 był adiunktem w Bibliotece Sejmowej w Katowicach (późniejsza Biblioteka Śląska).

W 1938 powrócił z Katowic do Cieszyna. 1 kwietnia 1939 został kustoszem tamtejszego Muzeum Miejskiego. W czasie II wojny światowej pracował w kopalni węgla w Karwinie, w przedsiębiorstwach budowlanych w Łazach i Stonawie oraz w przedsiębiorstwie przewozowym w Cieszynie.

Jego bibliografia liczy ponad 500 pozycji. Współpracował z Polskim Słownikiem Biograficznym. Zgromadził 15 tysięcy książek i broszur, które po jego śmierci w całości kupił Uniwersytet Śląski (dla Biblioteki Wydziału Filologicznego w Sosnowcu). Zwany był "śląskim Estreicherem"[1]. Ceniony wśród humanistów w całej Polsce, korespondował m.in. ze Stanisławem Pigoniem, Julianem Krzyżanowskim i Tadeuszem Mikulskim.

Był przyjacielem Gustawa Morcinka; dostarczał pisarzowi źródeł potrzebnych mu do pisania m.in. powieści Ondraszek i monografii etnograficznej Ziemia cieszyńska.

W latach 50. i 60., gdy był dyrektorem Oddziału Zabytkowego Biblioteki Śląskiej, spotykali się przy jego biurku wszyscy, którzy w ten czy inny sposób byli związani z kulturą regionu[2]; byli wśród nich m.in. Zofia Kossak, Paweł Kubisz, Gustaw Przeczek i Henryk Jasiczek. Bolesław Lubosz dedykował mu wiersz Cieszyn z romantycznej pocztówki.

Pochowany w Grobie Zasłużonych na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie. Jego imieniem została nazwana jedna z ulic Cieszyna.

Wybrane publikacje Ludwika Brożka

¡         Bibliografia pism księdza Londzina, "Zaranie Śląskie" 1930, z. 2.

¡         Kilka słów o Rocie Marii Konopnickiej, "Zaranie Śląskie" 1932, z. 1

¡         Dzieje pewnej koniunktury, "Kuźnica" 1936, nr 3

¡         Trzy wiosny, "Antena" 1938, nr 18

¡         Ks. Oskar Zawisza, "Zaranie Śląskie" 1939

¡         Paweł Hulka-Laskowski, "Odra" 1946, nr 40

¡         Twórczość Gustawa Morcinka. Zarys bibliograficzny, "Śląsk Literacki" 1954, nr 9

¡         Materiały do bibliografii Z. Kossak, 1922-1957, "Życie i Myśl" 1957, nr 3

¡         Jan Dzierżon : człowiek, dzieło, dokumenty : studium monograficzne

¡         Ludoznawstwo cieszyńskie

¡         Materiały do bibliografii Cieszyna, "Pamiętnik Cieszyński", t. 1, Katowice 1961

¡         Z dziejów muzealnictwa w Cieszynie, (w:) Muzea na Górnym Śląsku w XIX i XX wieku, 1963

¡         Z dziejów książki polskiej na Śląsku Cieszyńskim

¡         Wspomnienia Cieszyniaków, Warszawa 1964

 

Odnaleziono je w pliku innych papierów w połowie lat pięćdziesiątych naszego stulecia, a ich omówienie publikował w Kalendarzu Zwrotu 1955 (Zbójnickie sprawy i dokumenty) Ludwik Brożek, dopełniając relacje Londzina i pozwalając nam uwolnić się w ten sposób od przemożnej lawiny bohaterskiej fikcji literackiej.

JÓZEF LONDZIN (ur. 3 lutego 1862 w Zabrzegu koło Czechowic, zm. 21 kwietnia 1929 w Cieszynie) − polski ksiądz katolicki (od 1927 r. prałat, honorowy kanonik kapituł: katowickiej i sandomierskiej), działacz społeczny i polityczny, historyk, burmistrz miasta Cieszyna.

Urodził się w Zabrzegu koło Czechowic jako syn miejscowego nauczyciela i organisty Józefa i Katarzyny z domu Kuboszek. Jego ojciec był miłośnikiem i domorosłym etnografem, gromadzącym zabytki miejscowej kultury ludowej, a zamiłowanie to przekazał synowi. Po ukończeniu szkoły ludowej w Zabrzegu Londzin uczył się do 1894 r. w gimnazjum w Bielsku, następnie wstąpił do seminarium teologicznego w Ołomuńcu, które ukończył w 1889 uzyskując święcenia kapłańskie. Pracował następnie jako wikary w parafiach w Strumieniu i Międzyrzeczu, a w 1890 został przeniesiony do Cieszyna, gdzie objął obowiązki starszego wikarego i kapelana więziennego. Objął też obowiązki redaktora "Gwiazdki Cieszyńskiej" - lokalnego czasopisma wydawanego w języku polskim, którym kierował (z przerwami) aż do swojej śmierci.

W 1897 zrezygnował z funkcji wikarego i objął stanowisko katechety w Gimnazjum Polskim prowadzonym przez Macierz Szkolną dla Księstwa Cieszyńskiego. Następnie został sekretarzem i skarbnikiem Macierzy, a w latach 1903-1904 jej prezesem. Był też założycielem i aktywnym działaczem wielu innych polskich organizacji religijnych i społecznych, m.in. Dziedzictwa bł. Jana Sarkandra dla ludu polskiego na Śląsku. Był działaczem Polskiego Towarzystwa Turystycznego "Beskid" w Cieszynie od jego założenia w r. 1909, w latach 1912-1921 jego prezesem, a po połączeniu się "Beskidu" z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim prezesem Oddziału PTT "Beskid Śląski" w Cieszynie (1921-1925). W ramach tej działalności turystycznej był jednym z inicjatorów budowy dwóch polskich schronisk turystycznych: na Ropiczce i Stożku. W roku 1896 zainicjował powstanie Muzeum śląskiego, gromadzącego zabytki polskiej przeszłości z terenu Śląska Cieszyńskiego.

Jako sekretarz Związku Śląskich Katolików, którym kierował od 1903 r., w 1907 i 1911 został wybrany do Rady Państwa w Wiedniu. W czasie I wojny światowej był członkiem Naczelnego Komitetu Narodowego. W październiku 1918 razem z Janem Michejdą, reprezentującym polskich ewangelików oraz socjalistą Tadeuszem Regerem stanął na czele Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Wiosną 1919 brał udział w konferencji pokojowej w Paryżu, gdzie bronił interesów ludności polskiej i walczył o przyłączenie większości Śląska Cieszyńskiego do Polski. W latach 1919-1928 poseł na Sejm RP, a od roku 1928 senator. W 1927 został wybrany burmistrzem miasta Cieszyna; funkcję tę sprawował aż do śmierci.

Józef Londzin jest autorem bibliografii druków wydanych na Śląsku Cieszyńskim oraz prac z dziejów kościoła i historii szkolnictwa na Śląsku Cieszyńskim. Pochowany w grobach zasłużonych dla miasta na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie.

 

ZEZNANIE SZERSZENIA:

1.  Panie Augustynie Szerszeń, fojcie królewski miasta Cieszyna, czy byliście obecni, gdy dnia 20 sierpnia bieżącego 1716 roku Jerzy Juraszek, Jerzy Polenda, Andrzej Chłapczyk i Jerzy Wojtek, byli rabusie z Państwa Frydeckiego przyszli tutaj do miasta Cieszyna?

Odpowiedź: Byłem obecny i wymienionych rabusiów z polecenia Wyższego Królewskiego Urzędu Krajowego z dwoma zaprzysiężonymi radnymi (konsoly), mianowicie z Wacławem Czerwenką i Janem Jerzym Pochabą, a także z purgrabim frydeckim, zaprowadziłem do tutejszego więzienia.

2.   Kiedyście wymienionych rabusiów do więzienia przywiedli, co oni w tym więzieniu robili?

Odpowiedź: Kiedy ja tych byłych rabusiów do więzienia przywiódł, dałem Jerzego Polendę i Jerzego Wojtka do jednej izby, a Jerzego Juraszka i Ondrę Chłapczyka do drugiej; następnie gońcowi sądowemu, kiedy już obuchy czyli siekiery tym rabusiom odebrał, szeptnąłem, aby pęta przyniósł i rabusiów zamknął; potem usiadłem i takie formalia mówić począłem: Ponieważ Jego Rzym. Ces. i Król. Miłość wam wszystkim już raz łaskę dać raczyła, przeto teraz koniecznym jest, abym was z Ondrą Mariakiem, tu w więzieniu siedzącym, w niektórych punktach skonfrontował (i będziecie musieli przez jakiś czas w tutejszym więzieniu pozostać) -  tej chwili jednak goniec wniósł pęta do izby, co jak tylko Jerzy Juraszek zobaczył, wnet po nóż swój sięgnął, Wacław Czerwenka, zaprzysiężony konsol, zobaczywszy to, zawołał na gońca, aby uważał na siebie, bo Jerzy Juraszek wyciągnął nóż; na to zaraz goniec tego Jerzego Juraszka złapał, ale Jerzy Juraszek wyciągnął go z izby do sieni, gdzie chciał wyszarpnąć kratę żelazną, co jest w sieni przy drzwiach więziennych; teraz kat ze swoim synem Jerzego Juraszka złapali i z powrotem do izby z nim weszli, gdzie Jerzy Juraszek gońca w prawy bok bodnął; goniec zawołał do mnie te słowa: Panoczku, jestem bodnięty... Potem znów kat ze swym synem i Jerzym Juraszkiem wytoczyli się z izby do sieni, a tam Jerzy Juraszek ugodził nożem kata w piersi, a zaprzysiężonego konsola Wacława Czerwenkę w prawą rękę; w tej chwili Jerzy Polenda z drugiej izby wyskoczył, porwał żelazne pęta i zaczął nimi bić i prać dokoła siebie, aż głowę katowi rozbił i piec tymi pętami rozwalił, na ten wszystek krzyk i gwałt ludzie przez dach do więzienia wleźli i wszystkich nas obronili, a tych rabusiów, jak kto mógł bili.

3.  Czy byli ci wymienieni rabusie wówczas pijani?

Odpowiedź: Nie zauważyłem tego nawet, by byli pijani.

Świadek zeznawał 9 grudnia. Zeznania Wacława Czerwenki, Jana Jerzego Pochaby i Andrzeja Fercha są w treści prawie że identyczne.

EGZAMIN DOBROWOLNY W WIĘZIENIU MIEJSKIM KRÓL. MIASTA CIESZYNA DNIA 7 GRUDNIA 1716 R.

1. Jak ci mówią?

Odpowiedź: Jerzy Juraszek.

2.  Skąd pochodzisz, czyiś poddany i jakiej religii?

Odpowiedź: Z Malinowic, Frydeckiego Państwa, religii katolickiej.

3.  Jak staryś?

O,: Mam lat około czterdziestu.

4.  Jesteś żonaty czy swobodny?

O.: Jestem żonaty.

5.  Ile masz dziatek?

O.: Mam pięcioro dziatek.

6.  Czym się zajmujesz?

O: Jak zbójnictwa poniechałem, od tego czasu jak tu z moimi kamratami po uśmierceniu głównego zbójnika Ondraszka na egzaminie byłem, przebywałem w dziedzinie Malinowicach, gdzie wybudowałem sobie nowy domek i chciałem być dobrym gospodarzem.

7.  Z jakiego powodu znalazłeś się w areszcie?

O.: Oficerów z frydeckiego zamku po mnie i po moich kamratów posłali, że mamy się zjawić na zamku frydeckim, gdzie też zaraz udałem się, choć kosiłem na swoim polu siano. Hejtman frydecki nam powiedział, że od Jego Ces. i Król. Mości przyszło coś dla nas do hejtmana tutejszego ziemskiego, tak abyśmy do Cieszyna poszli i panu hejtmanowi do nóg upadli. Takeśmy poszli z jednym oficerem frydeckim, co z nami do Cieszyna na koniu jechał, a jakeśmy przyszli do Cieszyna, wnet nas wszystkich do aresztu zaprowadzili, gdzieśmy również szli dobrowolnie.

8.  Dlaczegoś się tak bezbożnie sprzeciwiał prawu i tyle prawnych osób ośmieliłeś się śmiertelnie poranić?

O.: Uczyniłem to z głupiego rozumu i ze strachu, gdy bowiem z moimi kamratami do więzienia przyszedłem, to nam wnet nasze obuszki czyli siekiery odebrali, któreśmy także oddali, potem jednak, kiedy zobaczyłem, że goniec przyniósł pęta, zląkłem się i chciałem do sieni uciec. W sieni mnie jednak dopadli i bili, ja więc nóż swój wyciągnąłem i broniłem się.

9.  Przecież ty nóż swój wyciągnąłeś nie w sieni, ale tu w izbie i bodnąłeś nim posłańca prawnego.

O.: Nie wyjąłem noża w izbie, lecz dopiero w sieni.

10.  Czy ci fojt zaraz w tym więzieniu nie powiedział, dlaczegoś się tu musiał zjawić?

O.: Zaczął coś mówić, ja jednak nie pamiętam co, bo w tej chwili przyniósł posłaniec owe pęta.

11.  Przecież wiedziałeś, musiałeś wiedzieć, że nie można się siłą sprzeciwiać prawa i mordować wbrew wszelkim prawom, tych bowiem, co tak ciężkie przestępstwa czynią, karze się na gardle.

O.: Ja tego nie wiedziałem i myślałem tylko nad tym, jak się z więzienia wydostać.

12.  Dlaczego i w jakim celu odważyłeś się wtedy na taką ciężką zbrodnię?

O.: Dlatego, że koniecznie chciałem z więzienia uciec.

13.  Kto cię na tę zbrodnię namówił?

O.: Kiedyśmy szli do Cieszyna, to po drodze Jerzy Wojtek mówił: Jak nas też w Cieszynie zawrą... Na to Ondra Chłapczyk odpowiedział... Będziemy się bronić. Ja te słowa przypomniałem sobie i koniecznie chciałem uciec.

14.  Co jeszcze więcej w tej sprawie wiesz, powiedz wszystko prawdziwie.

O.: Ja wtedy w tym strachu nic nie wiedziałem, co robię, byłem już prawie że nieprzytomny.

15.  Byłeś wtedy bardzo pijany?

O.: Byłem pijany.

16. Czym się upiłeś?

O.: Rano we Frydku napiłem się piwa i gorzałki, a na drogę wzięliśmy ze sobą z Mistku gorzałki więcej niż kwartę, którą po drodze z czterema kamratami piłem, ja najwięcej, bo kamraci moi pić nie chcieli.

EGZAMIN DRUGI DOBROWOLNY JERZEGO POLENDY

ad  quaestiones  Jerzego  Juraszka,  tamquam  socii  criminia   dnia  7   grudnia 1716 r.

1.  Jak ci mówią?

O.: Jerzy Polenda.

2.  Skąd pochodzisz, czyiś poddany i jakiej religii?

O.: Z Malinowic, poddany Frydeckiego Państwa, religii katolickiej.

3.  Jak staryś?

O.: Mam około czterdzieści lat.

4.  Jesteś żonaty czy swobodny?

O.: Jestem żonaty.

5.  Ile masz dzieci?

O.: Mam pięcioro dziatek.

6.  Czym się zajmujesz?

O.: Zanim dostałem się do więzienia w Cieszynie, siedziałem przez rok bez ośmiu tygodni w więzieniu na zamku hukwałdzkim; uciekłem stamtąd i wróciłem do Państwa Frydeckiego; przebywałem tam aż do chwili, gdy tu do Cieszyna przyszedłem.

7.  Za co siedziałeś w więzieniu na zamku hukwałdzkim?

O.: Za to, że kiedy po tutejszym cieszyńskim egzaminie udałem się do Mistku na Morawy i chciałem sobie trochę rży kupić, wtedy mnie złapano, na Hukwałdy zawiedziono i powiedziano: jeśli na Śląsku znalazłeś łaskę, to na Morawie nie...

8.  Za co dostałeś się do tutejszego więzienia?

O.: Oficerowie frydeccy mnie i moim kamratom polecili, abyśmy udali się do Cieszyna, że od pana hejtmana ziemskiego otrzymamy na piśmie zapewnienie w sprawie ułaskawienia i że otrzymam też pieniądze za uśmiercenie Ondraszka, byłego rabusia, którego Jerzy Juraszek ze mną i moimi kamratami uśmiercił; poszedłem tedy z moimi kamratami, a kiedy przyszliśmy do Cieszyna, wnet mnie i moich kamratów do tutejszego więzienia zawiedli.

9.  Dlaczegoś się tak bezbożnie sprzeciwił prawu i tyle prawnych osób ośmieliłeś się śmiertelnie poranić?

O.: Byłem zamknięty w drugiej izbie, ale potem, jak rozpoczął się tu w więzieniu krzyk z Jerzym Juraszkiem, ktoś izbę otworzył i ja z niej wyszedłem; wnet mnie jednak w sieni purgrabia frydecki, nazwiskiem Jiskra, z gołym kordem w sieni stojący, zobaczył, zaczął po mnie rąbać tym kordem, ja jednak podwinąłem mu się pod kord i przyszedłem do tej izby; nie pamiętam już, czy wziąłem żelazne pęta i czy nimi kogo biłem lub nie, bo byłem w wielkim strachu i tyle tylko pamiętam, że mnie na ziemi bili.

10.  Przecie ty tymi żelaznymi pętami katowi głowę rozbiłeś, a w sieni biłeś nogą od stolicy każdego, kogoś tam tylko zobaczył.

O.: W sieni nikogo nie biłem, pamiętam tylko, że tu w izbie trząsłem żelaznymi pętami, ale skąd je wziąłem, tego nie wiem.

11.   Czy ci fojt zaraz w tym więzieniu nie powiedział, dlaczegoś się tu musiał zjawić?

O.: Jeśli w tej izbie pan fojt coś mówił, tego ja nie wiem, bo byłem w drugiej izbie.

12.  Przecież wiedziałeś, musiałeś wiedzieć, że nie można się siłą sprzeciwiać prawu i mordować wbrew wszelkim prawom, tych bowiem, co takie ciężkie przestępstwa czynią, karze się na gardle.

O.: Nie wiedziałem, że ten, co się prawu sprzeciwia, na gardle jest karany, bo ja w prawach nie jestem biegły, ani też nie pamiętam, com robił; to tylko słyszałem, jak Jerzy Wojtek, co w drugiej izbie był zamknięty, wołał: Brońcie się, tak ja w strachu myślałem, że musimy się bronić.

13.  Dlaczego i w jakim celu odważyłeś się na tak ciężką zbrodnię?

O.: Nie przyszedłem tu, by się bronić, nie pamiętam, jak powiadam, com robił, gdy po mnie Jiskra rąbał, a Jerzy Wojtek krzyczał z izby, abym się bronił.

14. Kto cię do tej zbrodni namówił?

O.: Do tej zbrodni nikt mnie nie namawiał, bo ja i moi kamraci nie szliśmy tu robić żadnej praczki, a tylko szliśmy po pocieszenie.

15.  Co jeszcze więcej masz w tej sprawie do powiedzenia?

O.: Nic więcej w tej sprawie nie jest mi wiadomo.

16.  Byłeś wtedy bardzo pijany?

O.: Byłem wtedy pijany.

17.  Czym się upiłeś?

O.: Conformat cum Juraszek.

Jerzy Wojtek jest nieobecny, ponieważ z Ondrą Chłapczykiem i Bartkiem Pawloszkiem odesłany został ad triremes i egzaminowany być nie mógł.

11 grudnia dwóch chirurgów miejskich złożyło świadectwo lekarskie dotyczące poszkodowanych; czuli się oni już na ogół całkiem dobrze i śmierci, widać, w wyniku burdy więziennej nie było. Protokoły przesłuchań, przeprowadzonych według poleceń królewskiego trybunału apelacyjnego, wysłano do właściwych miejsc 12 grudnia. Kiedy nadszedł wyrok i kiedy go wykonano, niestety nie wiemy. Długo z pewnością nie czekano, gdyż według Kaufmanna Juraszka łamano kołem jeszcze w roku 1716. Polendę zaś powieszono z innymi schwytanymi zbójnikami. Na pochwałę broni zbójnika przytoczono westchnienie któregoś z grupy Juraszka, kiedy ich zakuwano w kłodę: „Gdybyśmy tylko chociaż jeden obuszek mieli..."

 

CHCESZ WIEDZIĆ WIĘCEJ?

Kim był zbójnik Ondraszek

Kim był zbójnik Juraszek

 

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

 

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 

 



"Zbójnicki Szlak" zosta3 wybrany najlepszym produktem turystycznym w najwiekszym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej bran?y turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek M3odzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, og3oszenia, forum

karpackie-zboje

Napady ZBÓjnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzie? reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, ZBÓjnicki questing,
towarzystwo naukowe, ZBÓjnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, —ywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególnoœci prezentowane koncepcje, pomysły i rozwišzania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowiš własnoœć autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego częœci nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWE FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl