PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










MUZEUM MIEJSKIE W CIESZYNIE - DAWNY MAGISTRAT I ZBÓJNICKIE OBRAZY

 

Muzeum Śląska Cieszyńskiego

ul. T. Regera 6, 43-400 Cieszyn,

tel/fax 033 551 29 32 -33

www.muzeum-cieszyn.ox.pl

 

Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie jest jednym z najstarszych muzeów w Europie. Zostało założone przez ks. Leopolda Szersznika (1747-1814), najwybitniejszego przedstawiciela Oświecenia na Śląsku Cieszyńskim, który w 1802 roku udostępnił publiczności swoje zbiory biblioteczne i muzealne. W końcu XIX w. powstały w Cieszynie dalsze placówki muzealne: Muzeum Śląskie prowadzone przez Towarzystwo Ludoznawcze, Muzeum Miejskie, finansowane przez władze komunalne, Muzeum Generalnego Wikariatu gromadzące na polecenie władz kościelnych obiekty sztuki sakralnej i inne. Wcześniej cieszyńskie zbiory mieściły się przy ul. Limanowskiego, potem na Starym Targu i w końcu na Zamku Cieszyńskim. W 1930 roku zostały one połączone w jedno Muzeum Miejskie, którego siedzibą stał się zabytkowy pałac hr. Larischów. Po II wojnie światowej Muzeum w Cieszynie wydzieliło zbiory archiwalne i biblioteczne. Po długotrwałym remoncie w czerwcu 2002 roku muzeum zaprezentowało publiczności nową stałą wystawę pt. „Na skrzyżowaniu dziejów i kultur”. Muzeum Śląska Cieszyńskiego posiada w swoich zbiorach ponad 70 tysięcy eksponatów, przechowywanych w działach Sztuki, Archeologii, Etnografii, Historii i Techniki oraz Fotografii. Poza tym posiada zbiory kartograficzne i numizmatyczne, biblioteka muzeum liczy około 22 tysiące książek. Muzeum Śląska Cieszyńskiego posiada oddziały w Skoczowie, Wiśle i Górkach Wielkich.

 

KS. LEOPOLD JAN SZERSZNIK (1747 – 1814) - urodził się jako syn administratora miejskiego Jana Antoniego oraz Joanny Alojzji, która była córka długoletniego burmistrza Cieszyna Leopolda Gottlieba Polzera.

Matka była osobą wykształconą, była córką jednego z burmistrzów Cieszyna, ale zmarła wcześnie. Szersznik uczęszczał do gimnazjum jezuickiego, naukę kontynuował na uniwersytecie prowadzonym przez jezuitów w Ołomuńcu. Tu wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, kształcąc się dalej w kolegiach jezuickich w Brnie, Pradze.

Powrócił w 1776 r. do rodzinnego Cieszyna, znajdując zatrudnienie jako nauczyciel retoryki i poetyki w cieszyńskim gimnazjum.

Wychowanie młodzieży w duchu oświecenia, którego sam był zwolennikiem, stanowiło do końca życia najważniejszy aspekt działalności Szersznika, autora m.in. kilku podręczników szkolnych.

Służył jednak współobywatelom wszystkimi swoimi umiejętnościami, kierując odbudową Cieszyna po pożarze w 1789 r., urządzając ogród botaniczny w swoich ogrodach przy Frysztackim Przedmieściu, pracując w Radzie Miejskiej. Był pierwszym, który w Cieszynie prowadził badania naukowe we wszystkich niemal dziedzinach ówczesnej nauki, od mineralogii i prehistorii, po studia nad językiem. W 1810 r. opublikował leksykon artystów i uczonych związanych ze Śląskiem Cieszyńskim, który zachował aktualność do dzisiaj. Poza tym wydał kilka mniejszych prac, reszta pozostała w rękopisie.

W 1802 r. Szersznik udostępnił społeczeństwu Cieszyna, a przede wszystkim młodzieży gimnazjalnej swoje gromadzone od lat zbiory muzealne oraz liczącą kilkanaście tysięcy woluminów bibliotekę. Stworzył też z własnych środków fundację potrzebną na jej utrzymanie.

Było to najstarsze muzeum publiczne na Śląsku oraz w monarchii austriackiej. Obecnie zbiory muzealne przechowywane są przez Muzeum Śląska Cieszyńskiego, księgozbiór Szersznika tworzy podstawę Książnicy Cieszyńskiej.

 

W Muzeum Miejskim w Cieszynie zachowały się dwa malowidła olejne nieznanego autora ukazujące moment śmierci zbójnika Ondraszka “Juraszek nad martwym ciałem Ondraszka” oraz “Juraszek zabija Ondraszka” (szyld ze starej karczmy janowieckiej).

Jedno malowidło olejne, wypacykowane na desce i służące zapewne jako szyld gospody, szyld o charakterze propagandowym, antyzbójnickim, przedstawia moment uśmiercania Ondraszka. Zbójnik z Janowic pada na ziemię, cięty toporkiem góralskim kierowanym ręką innego zbójcy. Obok dziewczyna w stroju góralskim. Napis, rozrzucony w wolnych przestrzeniach malunku głosi, że Ondrasz został zabity „pro milenku" (z powodu kochanki).

 

Drugi obraz, wykonany na płótnie i nie pozbawiony pewnych znamion sztuki malarskiej (profesjonalnej) ukazuje zwłoki mężczyzny, bez broni, obok których kroczy inny mężczyzna, w stroju na poły góralskim, na poły żołnierskim, w pełnym uzbrojeniu: z szablą i dwoma pistoletami u lewego boku oraz z obuszkiem, trzymanym w prawym ręku. Na obrazie, którego tłem są krzewy, drzewo i chmury, a w głębi jakieś zamczysko i zarysy gór, widnieje napis w języku niemieckim który w tłumaczeniu na język polski, głosi, że „Ondraszek, przywódca dużej bandy rozbójników, syn wójta ze wsi Janowice, należącej do włości frydeckich, został zabity w 34 roku życia przez wspólnika swego i we Frydku poćwiartowany w roku 1715".

 

DODATKOWE INFORMACJE

 

Dawniej w magistracie cieszyńskim, a obecnie w Muzeum Cieszyńskim wisi obraz olejny, o którym mówią i piszą, że przedstawia „Śmierć Ondraszka“. Prawdopodobnie treść obrazu jest błędnie tłumaczona. Powinno być: „Ondraszek odnajduje na skraju lasu zabitego towarzysza.“

 

Ondraszek w niezliczonych pieśniach i podaniach, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, wyrósł na bohatera i umiłowanego śląskiego zbójnika, natomiast Juraszkowi przypadła w udziale rola „czarnego charakteru“, zdrajcy i mordercy. Widać to chociażby na dwu obrazach anonimowych twórców, znajdujących się w zbiorach Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Pochodzą z XVIII wieku i miały wówczas zapewne pełnić funkcję propagandową o charakterze antyzbójnickim.

 

Na pochodzącym ze zbiorów Szersznika obrazie olejnym na desce (który służył prawdopodobnie jako szyld gospody), zatytułowanym „Śmierć Ondraszka“, widnieją napisy: „OndraĹĄ sabitij pro mljenku – Gurassu zle Si urobyl – Dost ma Gurassku dost.“

 

Na drugim obrazie olejnym nieznanego autora, nazwanym „Juraszek nad zwłokami Ondraszka“, przedstawiony jest moment śmierci śląskiego zbójnika. Na taką interpretację wskazuje napis z prawej strony obrazu w języku niemieckim, który w tłumaczeniu na język polski brzmi:

 

„Ondraszek, dowódzca główny wielkiej bandy, syn wójta z państwa Frydeckiego, ze wsi Janowic, w 34. roku swego życia od swego współtowarzysza zabity, a we Frydku ćwiartowany w roku 1715.“

 

Na obrazie Ondraszek leży bezbronny na ziemi, obok przechodzi najprawdopodobniej Juraszek. W prawej ręce trzyma obuszek, którym zadał śmiertelny cios. Scena z tego obrazu była potem przetwarzana przez anonimowych twórców na Śląsku Cieszyńskim.

 

W „Gwiazdce Cieszyńskiej” z 1872 roku czytamy następujące słowa:

 

W ratuszu cieszyńskim, wstąpiwszy do kancelarji miejskiej, możesz czytelniku widzieć obraz, przedstawiający śmierć Ondraszka z ręki Juraszka. Także we Frydku, w Przyborze, w Kromierzyżu i w innych miejscach możesz natrafić na takie obrazy, o ile ich czas nie zniszczył.

 

NAJSTARSZE DZIEJE RATUSZA W CIESZYNIE I PORTRET ONDRASZKA

W Cieszynie na ratuszu niegdyś znajdował się portret Ondraszka z następującym podpisem: „Ondraszek, dowódca główny wielkiej bandy, syn wójta z państwa frydeckiego, ze wsi Janowic, w 34 roku swojego życia od współtowarzysza zabity, a we Frydku ćwiartowany r. 1715”. W dawnym magistracie, a obecnie w Muzeum Cieszyńskim wisi ten zbójecki obraz, który przedstawia „Śmierć Ondraszka“. Prawdopodobnie treść obrazu jest błędnie tłumaczona. Powinno być: „Ondraszek odnajduje na skraju lasu zabitego towarzysza.

W „Gwiazdce Cieszyńskiej” z 1872 roku czytamy następujące słowa:

 

W ratuszu cieszyńskim, wstąpiwszy do kancelarji miejskiej, możesz czytelniku widzieć obraz, przedstawiający śmierć Ondraszka z ręki Juraszka. Także we Frydku, w Przyborze, w Kromierzyżu i w innych miejscach możesz natrafić na takie obrazy, o ile ich czas nie zniszczył.

 

Obecny zabytkowy ratusz w Cieszynie znajduje się przy rynku w Cieszynie.

“Ondraszek został wodzem, zbóje go kochały

bo im wygodnie było stać pod jego wodzą,

w zabawie był ochoczy, wobec wroga śmiały

tacy jak on tylko na wodzów sie rodząâ€

 

Emanuel Grim “Ondraszek”

Przy obszernym rynku w XV wieku stanęła siedziba władz miejskich, budowla zapewne drewniana z wieżą wyposażaną w zegar. W ratuszu mieściły się także pomieszczenia sądu miejskiego, gdzie niejednego zbójnika skazano na karę śmierci przez powieszenie za pośrednie żebro. Oprócz sądu w ratuszu znajdowały się też  składy cennych towarów, miejska waga do odważania towarów, zaś przed budynkiem stał pręgierz z kuną. Losy cieszyńskiego ratusza wyznaczały liczne pożary, jakie nawiedzały miasto. Po raz pierwszy strawił go ogień w XVI wieku. Na zgliszczach odbudowano ratusz o murowanym korpusie z arkadowymi podcieniami, renesansową attyką i cylindryczną wieżą, zwieńczoną stożkową iglicą.

 

W XVII wieku odnowiono budynek ratusza i fasadę ratusza ozdobiono następująco:

¡         w środkowym polu umieszczono mocno pozłacaną rzeźbę Najświętszej Panny Maryi w królewskiej koronie, trzymającej na ręku Dzieciątko Jezus, otoczoną rzeźbioną aureolą. W pierwszym polu na zewnątrz i z boku od okna przedstawienie św. Wacława, w drugim polu pełny herb cesarski z dwugłowym orłem otoczony wieńcem wawrzynowym, podtrzymywany przez dwie zbrojne postacie męskie. W czwartym polu herb księstwa wykonany w ten sam sposób. Poniżej okien znajdowały się herby miasta i miejskiego sądu;

¡         nad oknami postacie symbolizujące Wiarę, Nadzieję, Miłość, Sprawiedliwość i Mądrość.

¡         Tarczę zegarową oraz wskazówki zegara ratuszowego odmalowano i pozłocono, a nad całością umieszczono napis:  â€žTen dom nienawidzi złości, kocha pokój, karze zbrodnie, utrzymuje prawych, czci uczciwych”.

Kolejny pożar Cieszyna w 1720 r. poważnie uszkodził ratuszowy budynek, tak że wymagał naprawy, którą przeprowadzono po kilku latach. W tym czasie jego fasada ozdobiona była barokowymi wolutami i z cebulastym hełmem. W 1726 roku na jego tyłach wystawiono pierwszą w Cieszynie salę teatralną, zwaną też redutową. Od tej pory odbywały się tam nie tylko spektakle sceniczne ale także ważniejsze miejskie uroczystości, reduty i bale. Częściowo zniszczony i przez wiele lat nie remontowy, stał ratusz w bardzo złym stanie. Odrestaurowany został dopiero w 1788 r. przez ks. Leopolda Jana Szersznika. Znajdował się w nim magazyn miedzi, najstarsza w mieście apteka, odwach policji, winiarnia oraz zbrojownia. W XVIII wieku powstał po kolejnym pożarze barokowo – klasycystyczny budynek o wyszukanej elegancji z wieżą zwieńczoną architektoniczną latarnią. Na parterze ratusza znalazł swe miejsce magistrat, a także areszt dla mieszczan i szlachty, miejska waga i wyszynk oraz mieszkanie starosty krajowego. Obecny wygląd zawdzięcza ratusz przebudowie w XIX wieku po ostatnim w jego dziejach pożarze w 1836 r. Odbudowany został w 1845 r. wg planów znanego wiedeńskiego architekta Józefa Kornhausla. Uzyskał wygląd klasycystyczny. Do nowej bani – hełmu w 1984 r., włożono dokumenty zawierające informacje o remoncie wieży, dane o Cieszynie, kalendarium dziejów Cieszyna w XIX i XX w., kopie ważniejszych dokumentów, fotografie, plany miasta i książki o Cieszynie oraz 44 monety.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?

Kim był zbójnik Ondraszek?

TEKSTY „EGZAMINÓW DOBROWOLNYCH” BESKIDZKICH ZBÓJNIKÓW (A TAKŻE ZEZNANIA AUGUSTYNA SZERSZENIA, JEDNEGO ZE ŚWIADKÓW AWANTURY WIĘZIENNEJ, WSZCZĘTEJ PRZEZ ZBÓJNIKÓW JURASZKA I POLENDĘ W ZAMKOWYM WIĘZIENIU W CIESZYNIE.

Gdyby nie zapobiegliwość ks. Leopolda Jana Szersznika (1747 – 1814), nie znalibyśmy epilogu szczytowych lat zbójnictwa beskidzkiego. On to, zdaniem Ludwika Brożka, około roku 1800 uratował z magistratu cieszyńskiego niepotrzebne już nikomu notatki z procesu grudniowego w 1716 roku.

LUDWIK BROŻEK PSEUD. JAN KURZELOWSKI (ur. 25 sierpnia 1907 w Karwinie, zm. 7 czerwca 1976 w Cieszynie) - bibliotekarz, bibliograf, kustosz Muzeum w Cieszynie, publicysta, nauczyciel, folklorysta Śląska Cieszyńskiego.

Był synem Franciszka, górnika, i Florentyny z d. Iwaszek. Ukończył szkołę ludową w Karwinie, następnie kształcił się w Polskim Gimnazjum w Orłowej. Maturował w 1927 roku w Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicznym w Cieszynie. Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, po roku przeniósł się na dwuletnie Państwowe Pedagogium w Krakowie.

Od 1929 roku współpracował z Zaraniem Śląskim, od 1931 był sekretarzem tego czasopisma. Został też sekretarzem Sekcji Bibliofilskiej powstałej przy Kole Śląskim Związku Bibliotekarzy Polskich.

W latach 1930-1931 był nauczycielem w szkole podstawowej w Skoczowie, a od 1931 do 1935 w Cieszynie. Od 1935 był adiunktem w Bibliotece Sejmowej w Katowicach (późniejsza Biblioteka Śląska).

W 1938 powrócił z Katowic do Cieszyna. 1 kwietnia 1939 został kustoszem tamtejszego Muzeum Miejskiego. W czasie II wojny światowej pracował w kopalni węgla w Karwinie, w przedsiębiorstwach budowlanych w Łazach i Stonawie oraz w przedsiębiorstwie przewozowym w Cieszynie.

Jego bibliografia liczy ponad 500 pozycji. Współpracował z Polskim Słownikiem Biograficznym. Zgromadził 15 tysięcy książek i broszur, które po jego śmierci w całości kupił Uniwersytet Śląski (dla Biblioteki Wydziału Filologicznego w Sosnowcu). Zwany był "śląskim Estreicherem"[1]. Ceniony wśród humanistów w całej Polsce, korespondował m.in. ze Stanisławem Pigoniem, Julianem Krzyżanowskim i Tadeuszem Mikulskim.

Był przyjacielem Gustawa Morcinka; dostarczał pisarzowi źródeł potrzebnych mu do pisania m.in. powieści Ondraszek i monografii etnograficznej Ziemia cieszyńska.

W latach 50. i 60., gdy był dyrektorem Oddziału Zabytkowego Biblioteki Śląskiej, spotykali się przy jego biurku wszyscy, którzy w ten czy inny sposób byli związani z kulturą regionu[2]; byli wśród nich m.in. Zofia Kossak, Paweł Kubisz, Gustaw Przeczek i Henryk Jasiczek. Bolesław Lubosz dedykował mu wiersz Cieszyn z romantycznej pocztówki.

Pochowany w Grobie Zasłużonych na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie. Jego imieniem została nazwana jedna z ulic Cieszyna.

Wybrane publikacje Ludwika Brożka

¡         Bibliografia pism księdza Londzina, "Zaranie Śląskie" 1930, z. 2.

¡         Kilka słów o Rocie Marii Konopnickiej, "Zaranie Śląskie" 1932, z. 1

¡         Dzieje pewnej koniunktury, "Kuźnica" 1936, nr 3

¡         Trzy wiosny, "Antena" 1938, nr 18

¡         Ks. Oskar Zawisza, "Zaranie Śląskie" 1939

¡         Paweł Hulka-Laskowski, "Odra" 1946, nr 40

¡         Twórczość Gustawa Morcinka. Zarys bibliograficzny, "Śląsk Literacki" 1954, nr 9

¡         Materiały do bibliografii Z. Kossak, 1922-1957, "Życie i Myśl" 1957, nr 3

¡         Jan Dzierżon : człowiek, dzieło, dokumenty : studium monograficzne

¡         Ludoznawstwo cieszyńskie

¡         Materiały do bibliografii Cieszyna, "Pamiętnik Cieszyński", t. 1, Katowice 1961

¡         Z dziejów muzealnictwa w Cieszynie, (w:) Muzea na Górnym Śląsku w XIX i XX wieku, 1963

¡         Z dziejów książki polskiej na Śląsku Cieszyńskim

¡         Wspomnienia Cieszyniaków, Warszawa 1964

 

Odnaleziono je w pliku innych papierów w połowie lat pięćdziesiątych naszego stulecia, a ich omówienie publikował w Kalendarzu Zwrotu 1955 (Zbójnickie sprawy i dokumenty) Ludwik Brożek, dopełniając relacje Londzina i pozwalając nam uwolnić się w ten sposób od przemożnej lawiny bohaterskiej fikcji literackiej.

KS. LEOPOLD JAN SZERSZNIK (1747 – 1814) - urodził się jako syn administratora miejskiego Jana Antoniego oraz Joanny Alojzji, która była córka długoletniego burmistrza Cieszyna Leopolda Gottlieba Polzera. Matka była osobą wykształconą, ale zmarła wcześnie. Szersznik uczęszczał do gimnazjum jezuickiego, naukę kontynuował na uniwersytecie prowadzonym przez jezuitów w Ołomuńcu. Tu wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, kształcąc się dalej w kolegiach jezuickich w Brnie, Březnicy oraz w Pradze. Zajmował się inwentaryzacją rękopisów biblioteki jezuickiej (tzw. Klementiny) w Pradze, nawiązał też kontakty z grupą uczonych, przeważnie o czeskiej orientacji narodowej. W czasie pobytu w stolicy Czech opublikował swoje pierwsze prace naukowe.

Po rozwiązaniu jezuitów powrócił w 1776 r. do rodzinnego Cieszyna, znajdując zatrudnienie jako nauczyciel retoryki i poetyki w cieszyńskim gimnazjum. W 1787 r. został jego prefektem, w 1804 r. powierzono mu obowiązki nadzorcy katolickich szkół trywialnych na całym Śląsku Cieszyńskim. Wychowanie młodzieży w duchu oświecenia, którego sam był zwolennikiem, stanowiło do końca życia najważniejszy aspekt działalności Szersznika, autora m.in. kilku podręczników szkolnych. Służył jednak współobywatelom wszystkimi swoimi umiejętnościami, kierując odbudową Cieszyna po pożarze w 1789 r., urządzając ogród botaniczny w swoich ogrodach przy Frysztackim Przedmieściu, pracując w Radzie Miejskiej. Był pierwszym, który w Cieszynie prowadził badania naukowe we wszystkich niemal dziedzinach ówczesnej nauki, od mineralogii i prehistorii, po studia nad językiem. W 1810 r. opublikował leksykon artystów i uczonych związanych ze Śląskiem Cieszyńskim, który zachował aktualność do dzisiaj. Poza tym wydał kilka mniejszych prac, reszta pozostała w rękopisie.

W 1802 r. Szersznik udostępnił społeczeństwu Cieszyna, a przede wszystkim młodzieży gimnazjalnej swoje gromadzone od lat zbiory muzealne oraz liczącą kilkanaście tysięcy woluminów bibliotekę. Stworzył też z własnych środków fundację potrzebną na jej utrzymanie. Było to najstarsze muzeum publiczne na Śląsku oraz w monarchii austriackiej. Obecnie zbiory muzealne przechowywane są przez Muzeum Śląska Cieszyńskiego, księgozbiór Szersznika tworzy podstawę Książnicy Cieszyńskiej.

JÓZEF LONDZIN (ur. 3 lutego 1862 w Zabrzegu koło Czechowic, zm. 21 kwietnia 1929 w Cieszynie) − polski ksiądz katolicki (od 1927 r. prałat, honorowy kanonik kapituł: katowickiej i sandomierskiej), działacz społeczny i polityczny, historyk, burmistrz miasta Cieszyna.

Urodził się w Zabrzegu koło Czechowic jako syn miejscowego nauczyciela i organisty Józefa i Katarzyny z domu Kuboszek. Jego ojciec był miłośnikiem i domorosłym etnografem, gromadzącym zabytki miejscowej kultury ludowej, a zamiłowanie to przekazał synowi. Po ukończeniu szkoły ludowej w Zabrzegu Londzin uczył się do 1894 r. w gimnazjum w Bielsku, następnie wstąpił do seminarium teologicznego w Ołomuńcu, które ukończył w 1889 uzyskując święcenia kapłańskie. Pracował następnie jako wikary w parafiach w Strumieniu i Międzyrzeczu, a w 1890 został przeniesiony do Cieszyna, gdzie objął obowiązki starszego wikarego i kapelana więziennego. Objął też obowiązki redaktora "Gwiazdki Cieszyńskiej" - lokalnego czasopisma wydawanego w języku polskim, którym kierował (z przerwami) aż do swojej śmierci.

W 1897 zrezygnował z funkcji wikarego i objął stanowisko katechety w Gimnazjum Polskim prowadzonym przez Macierz Szkolną dla Księstwa Cieszyńskiego. Następnie został sekretarzem i skarbnikiem Macierzy, a w latach 1903-1904 jej prezesem. Był też założycielem i aktywnym działaczem wielu innych polskich organizacji religijnych i społecznych, m.in. Dziedzictwa bł. Jana Sarkandra dla ludu polskiego na Śląsku. Był działaczem Polskiego Towarzystwa Turystycznego "Beskid" w Cieszynie od jego założenia w r. 1909, w latach 1912-1921 jego prezesem, a po połączeniu się "Beskidu" z Polskim Towarzystwem Tatrzańskim prezesem Oddziału PTT "Beskid Śląski" w Cieszynie (1921-1925). W ramach tej działalności turystycznej był jednym z inicjatorów budowy dwóch polskich schronisk turystycznych: na Ropiczce i Stożku. W roku 1896 zainicjował powstanie Muzeum śląskiego, gromadzącego zabytki polskiej przeszłości z terenu Śląska Cieszyńskiego.

Jako sekretarz Związku Śląskich Katolików, którym kierował od 1903 r., w 1907 i 1911 został wybrany do Rady Państwa w Wiedniu. W czasie I wojny światowej był członkiem Naczelnego Komitetu Narodowego. W październiku 1918 razem z Janem Michejdą, reprezentującym polskich ewangelików oraz socjalistą Tadeuszem Regerem stanął na czele Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Wiosną 1919 brał udział w konferencji pokojowej w Paryżu, gdzie bronił interesów ludności polskiej i walczył o przyłączenie większości Śląska Cieszyńskiego do Polski. W latach 1919-1928 poseł na Sejm RP, a od roku 1928 senator. W 1927 został wybrany burmistrzem miasta Cieszyna; funkcję tę sprawował aż do śmierci.

Józef Londzin jest autorem bibliografii druków wydanych na Śląsku Cieszyńskim oraz prac z dziejów kościoła i historii szkolnictwa na Śląsku Cieszyńskim. Pochowany w grobach zasłużonych dla miasta na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie.

 

ZEZNANIE SZERSZENIA:

1.  Panie Augustynie Szerszeń, fojcie królewski miasta Cieszyna, czy byliście obecni, gdy dnia 20 sierpnia bieżącego 1716 roku Jerzy Juraszek, Jerzy Polenda, Andrzej Chłapczyk i Jerzy Wojtek, byli rabusie z Państwa Frydeckiego przyszli tutaj do miasta Cieszyna?

Odpowiedź: Byłem obecny i wymienionych rabusiów z polecenia Wyższego Królewskiego Urzędu Krajowego z dwoma zaprzysiężonymi radnymi (konsoly), mianowicie z Wacławem Czerwenką i Janem Jerzym Pochabą, a także z purgrabim frydeckim, zaprowadziłem do tutejszego więzienia.

2.   Kiedyście wymienionych rabusiów do więzienia przywiedli, co oni w tym więzieniu robili?

Odpowiedź: Kiedy ja tych byłych rabusiów do więzienia przywiódł, dałem Jerzego Polendę i Jerzego Wojtka do jednej izby, a Jerzego Juraszka i Ondrę Chłapczyka do drugiej; następnie gońcowi sądowemu, kiedy już obuchy czyli siekiery tym rabusiom odebrał, szeptnąłem, aby pęta przyniósł i rabusiów zamknął; potem usiadłem i takie formalia mówić począłem: Ponieważ Jego Rzym. Ces. i Król. Miłość wam wszystkim już raz łaskę dać raczyła, przeto teraz koniecznym jest, abym was z Ondrą Mariakiem,
tu w więzieniu siedzącym, w niektórych punktach skonfrontował (i będziecie musieli przez jakiś czas w tutejszym więzieniu pozostać) -  tej chwili jednak goniec wniósł pęta do izby, co jak tylko Jerzy Juraszek zobaczył, wnet po nóż swój sięgnął,
Wacław Czerwenka, zaprzysiężony konsol, zobaczywszy to, zawołał na gońca,
aby uważał na siebie, bo Jerzy Juraszek wyciągnął nóż; na to zaraz goniec tego Jerzego Juraszka złapał, ale Jerzy Juraszek wyciągnął go z izby do sieni, gdzie chciał wyszarpnąć kratę żelazną, co jest w sieni przy drzwiach więziennych; teraz kat ze swoim synem Jerzego Juraszka złapali i z powrotem do izby z nim weszli, gdzie Jerzy
Juraszek gońca w prawy bok bodnął; goniec zawołał do mnie te słowa: Panoczku, jestem bodnięty... Potem znów kat ze swym synem i Jerzym Juraszkiem wytoczyli się z izby do sieni, a tam Jerzy Juraszek ugodził nożem kata w piersi,
a zaprzysiężonego konsola Wacława Czerwenkę w prawą rękę; w tej chwili Jerzy Polenda z drugiej izby wyskoczył, porwał żelazne pęta i zaczął nimi bić i prać dokoła siebie, aż głowę katowi rozbił i piec tymi pętami rozwalił, na ten wszystek krzyk i gwałt ludzie przez dach do więzienia wleźli i wszystkich nas obronili,
a tych rabusiów, jak kto mógł bili.

3.  Czy byli ci wymienieni rabusie wówczas pijani?

Odpowiedź: Nie zauważyłem tego nawet, by byli pijani.

Świadek zeznawał 9 grudnia. Zeznania Wacława Czerwenki, Jana Jerzego Pochaby i Andrzeja Fercha są w treści prawie że identyczne.

EGZAMIN DOBROWOLNY W WIĘZIENIU MIEJSKIM KRÓL. MIASTA CIESZYNA DNIA 7 GRUDNIA 1716 R.

1. Jak ci mówią?

Odpowiedź: Jerzy Juraszek.

2.  Skąd pochodzisz, czyiś poddany i jakiej religii?

Odpowiedź: Z Malinowic, Frydeckiego Państwa, religii katolickiej.

3.  Jak staryś?

O,: Mam lat około czterdziestu.

4.  Jesteś żonaty czy swobodny?

O.: Jestem żonaty.

5.  Ile masz dziatek?

O.: Mam pięcioro dziatek.

6.  Czym się zajmujesz?

O: Jak zbójnictwa poniechałem, od tego czasu jak tu z moimi kamratami po uśmierceniu głównego zbójnika Ondraszka na egzaminie byłem, przebywałem w dziedzinie Malinowicach, gdzie wybudowałem sobie nowy domek i chciałem być dobrym gospodarzem.

7.  Z jakiego powodu znalazłeś się w areszcie?

O.: Oficerów z frydeckiego zamku po mnie i po moich kamratów posłali, że mamy się zjawić na zamku frydeckim, gdzie też zaraz udałem się, choć kosiłem na swoim polu siano. Hejtman frydecki nam powiedział, że od Jego Ces. i Król. Mości przyszło coś dla nas do hejtmana tutejszego ziemskiego, tak abyśmy do Cieszyna poszli i panu hejtmanowi do nóg upadli. Takeśmy poszli z jednym oficerem frydeckim, co z nami do Cieszyna na koniu jechał, a jakeśmy przyszli do Cieszyna, wnet nas wszystkich do aresztu zaprowadzili, gdzieśmy również szli dobrowolnie.

8.  Dlaczegoś się tak bezbożnie sprzeciwiał prawu i tyle prawnych osób ośmieliłeś się śmiertelnie poranić?

O.: Uczyniłem to z głupiego rozumu i ze strachu, gdy bowiem z moimi kamratami do więzienia przyszedłem, to nam wnet nasze obuszki czyli siekiery odebrali, któreśmy także oddali, potem jednak, kiedy zobaczyłem, że goniec przyniósł pęta, zląkłem się i chciałem do sieni uciec. W sieni mnie jednak dopadli i bili, ja więc nóż swój wyciągnąłem i broniłem się.

9.  Przecież ty nóż swój wyciągnąłeś nie w sieni, ale tu w izbie i bodnąłeś nim posłańca prawnego.

O.: Nie wyjąłem noża w izbie, lecz dopiero w sieni.

10.  Czy ci fojt zaraz w tym więzieniu nie powiedział, dlaczegoś się tu musiał zjawić?

O.: Zaczął coś mówić, ja jednak nie pamiętam co, bo w tej chwili przyniósł posłaniec owe pęta.

11.  Przecież wiedziałeś, musiałeś wiedzieć, że nie można się siłą sprzeciwiać prawa i mordować wbrew wszelkim prawom, tych bowiem, co tak ciężkie przestępstwa czynią, karze się na gardle.

O.: Ja tego nie wiedziałem i myślałem tylko nad tym, jak się z więzienia wydostać.

12.  Dlaczego i w jakim celu odważyłeś się wtedy na taką ciężką zbrodnię?

O.: Dlatego, że koniecznie chciałem z więzienia uciec.

13.  Kto cię na tę zbrodnię namówił?

O.: Kiedyśmy szli do Cieszyna, to po drodze Jerzy Wojtek mówił: Jak nas też w Cieszynie zawrą... Na to Ondra Chłapczyk odpowiedział... Będziemy się bronić. Ja te słowa przypomniałem sobie i koniecznie chciałem uciec.

14.  Co jeszcze więcej w tej sprawie wiesz, powiedz wszystko prawdziwie.

O.: Ja wtedy w tym strachu nic nie wiedziałem, co robię, byłem już prawie że nieprzytomny.

15.  Byłeś wtedy bardzo pijany?

O.: Byłem pijany.

16. Czym się upiłeś?

O.: Rano we Frydku napiłem się piwa i gorzałki, a na drogę wzięliśmy ze sobą z Mistku gorzałki więcej niż kwartę, którą po drodze z czterema kamratami piłem, ja najwięcej, bo kamraci moi pić nie chcieli.

EGZAMIN DRUGI DOBROWOLNY JERZEGO POLENDY

ad  quaestiones  Jerzego  Juraszka,  tamquam  socii  criminia   dnia  7   grudnia 1716 r.

1.  Jak ci mówią?

O.: Jerzy Polenda.

2.  Skąd pochodzisz, czyiś poddany i jakiej religii?

O.: Z Malinowic, poddany Frydeckiego Państwa, religii katolickiej.

3.  Jak staryś?

O.: Mam około czterdzieści lat.

4.  Jesteś żonaty czy swobodny?

O.: Jestem żonaty.

5.  Ile masz dzieci?

O.: Mam pięcioro dziatek.

6.  Czym się zajmujesz?

O.: Zanim dostałem się do więzienia w Cieszynie, siedziałem przez rok bez ośmiu tygodni w więzieniu na zamku hukwałdzkim; uciekłem stamtąd i wróciłem do Państwa Frydeckiego; przebywałem tam aż do chwili, gdy tu do Cieszyna przyszedłem.

7.  Za co siedziałeś w więzieniu na zamku hukwałdzkim?

O.: Za to, że kiedy po tutejszym cieszyńskim egzaminie udałem się do Mistku na Morawy i chciałem sobie trochę rży kupić, wtedy mnie złapano, na Hukwałdy zawiedziono i powiedziano: jeśli na Śląsku znalazłeś łaskę, to na Morawie nie...

8.  Za co dostałeś się do tutejszego więzienia?

O.: Oficerowie frydeccy mnie i moim kamratom polecili, abyśmy udali się do Cieszyna, że od pana hejtmana ziemskiego otrzymamy na piśmie zapewnienie w sprawie ułaskawienia i że otrzymam też pieniądze za uśmiercenie Ondraszka, byłego rabusia, którego Jerzy Juraszek ze mną i moimi kamratami uśmiercił; poszedłem tedy z moimi kamratami, a kiedy przyszliśmy do Cieszyna, wnet mnie i moich kamratów do tutejszego więzienia zawiedli.

9.  Dlaczegoś się tak bezbożnie sprzeciwił prawu i tyle prawnych osób ośmieliłeś się śmiertelnie poranić?

O.: Byłem zamknięty w drugiej izbie, ale potem, jak rozpoczął się tu w więzieniu krzyk z Jerzym Juraszkiem, ktoś izbę otworzył i ja z niej wyszedłem; wnet mnie jednak w sieni purgrabia frydecki, nazwiskiem Jiskra, z gołym kordem w sieni stojący, zobaczył, zaczął po mnie rąbać tym kordem, ja jednak podwinąłem mu się pod kord i przyszedłem do tej izby; nie pamiętam już, czy wziąłem żelazne pęta i czy nimi kogo biłem lub nie, bo byłem w wielkim strachu i tyle tylko pamiętam, że mnie na ziemi bili.

10.  Przecie ty tymi żelaznymi pętami katowi głowę rozbiłeś, a w sieni biłeś nogą od stolicy każdego, kogoś tam tylko zobaczył.

O.: W sieni nikogo nie biłem, pamiętam tylko, że tu w izbie trząsłem żelaznymi pętami, ale skąd je wziąłem, tego nie wiem.

11.   Czy ci fojt zaraz w tym więzieniu nie powiedział, dlaczegoś się tu musiał zjawić?

O.: Jeśli w tej izbie pan fojt coś mówił, tego ja nie wiem, bo byłem w drugiej izbie.

12.  Przecież wiedziałeś, musiałeś wiedzieć, że nie można się siłą sprzeciwiać prawu i mordować wbrew wszelkim prawom, tych bowiem, co takie ciężkie przestępstwa czynią, karze się na gardle.

O.: Nie wiedziałem, że ten, co się prawu sprzeciwia, na gardle jest karany, bo ja w prawach nie jestem biegły, ani też nie pamiętam, com robił; to tylko słyszałem, jak Jerzy Wojtek, co w drugiej izbie był zamknięty, wołał: Brońcie się, tak ja w strachu myślałem, że musimy się bronić.

13.  Dlaczego i w jakim celu odważyłeś się na tak ciężką zbrodnię?

O.: Nie przyszedłem tu, by się bronić, nie pamiętam, jak powiadam, com robił, gdy po mnie Jiskra rąbał, a Jerzy Wojtek krzyczał z izby, abym się bronił.

14. Kto cię do tej zbrodni namówił?

O.: Do tej zbrodni nikt mnie nie namawiał, bo ja i moi kamraci nie szliśmy tu robić żadnej praczki, a tylko szliśmy po pocieszenie.

15.  Co jeszcze więcej masz w tej sprawie do powiedzenia?

O.: Nic więcej w tej sprawie nie jest mi wiadomo.

16.  Byłeś wtedy bardzo pijany?

O.: Byłem wtedy pijany.

17.  Czym się upiłeś?

O.: Conformat cum Juraszek.

Jerzy Wojtek jest nieobecny, ponieważ z Ondrą Chłapczykiem i Bartkiem Pawloszkiem odesłany został ad triremes i egzaminowany być nie mógł.

11 grudnia dwóch chirurgów miejskich złożyło świadectwo lekarskie dotyczące poszkodowanych; czuli się oni już na ogół całkiem dobrze i śmierci, widać, w wyniku burdy więziennej nie było. Protokoły przesłuchań, przeprowadzonych według poleceń królewskiego trybunału apelacyjnego, wysłano do właściwych miejsc 12 grudnia. Kiedy nadszedł wyrok i kiedy go wykonano, niestety nie wiemy. Długo z pewnością nie czekano, gdyż według Kaufmanna Juraszka łamano kołem jeszcze w roku 1716. Polendę zaś powieszono z innymi schwytanymi zbójnikami. Na pochwałę broni zbójnika przytoczono westchnienie któregoś z grupy Juraszka, kiedy ich zakuwano w kłodę: „Gdybyśmy tylko chociaż jeden obuszek mieli..."

 

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

 

 

 

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 



"Zbójnicki Szlak" zosta3 wybrany najlepszym produktem turystycznym w najwiekszym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej bran?y turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek M3odzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, og3oszenia, forum

karpackie-zboje

Napady ZBÓjnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzie? reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, ZBÓjnicki questing,
towarzystwo naukowe, ZBÓjnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, —ywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególnoœci prezentowane koncepcje, pomysły i rozwišzania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowiš własnoœć autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego częœci nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWE FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl