PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










ZAMEK WOŁEK – TWIERDZA RYCERZY RABUSIÓW

Wiadomo, że w dolinie Soły już w XV wieku istniały wsie Czaniec, Porąbka i Kobiernice. Okolice Żywca należały wówczas do rodziny Skrzyńskich herbu Łabędź, uczestników łupieżczych wypraw na ziemie małopolskie. Skrzyńscy uprawiali rozbój w oparciu o niewielkie zameczki wznoszące się na Grójcu nad Żywcem, na Kopcu nad Kobiernicami (zamek „Wołek"), na Żarze nad Barwałdem oraz o małą warownię na Bukowskim Groniu nad Porąbką. Rozbójnicka działalność Skrzyńskich została wstrzymana przez wojskową ekspedycję Piotra Komorowskiego, wysłaną przez króla Kazimierza Jagiellończyka, który uprzednio, w 1457 r., wykupił Księstwo Oświęcimskie i przyłączył je do województwa krakowskiego. Piotr Komorowski otrzymał Żywiecczyznę za zasługi oddane królowi. Ziemię żywiecką podzielono na cztery włości magnackie w ten sposób, że dzisiejsze tereny Beskidu Małego znalazły się częściowo w Państwie Ślemieńskim i Państwie Łodygowickim.

Beskidy mają też... zbójniczkę Katarzynę Skrzyńską. Według legendy i kronikarzy kiedyś nad brzegiem Soły w Kobiernicach stał zamek rycerzy rozbójników, których hersztem była właśnie Katarzyna Skrzyńska zwana powszechnie Włodkową. Rabusie łupili kupców wędrujących szlakami handlowymi z Węgier przez dolinę Soły, napadali też na okoliczne miejscowości. Kazimierz Jagiellończyk wysłał wreszcie przeciwko nim ekspedycję karną i wydał rozkaz zburzenia zamku. Katarzyna została pojmana i spalona na stosie na krakowskim rynku. Ze średniowiecznego zamku na stokach Bujakowskiego Gronia w masywie Hrobaczej Łąki w Beskidzkie Małym otoczonego dwiema fosami i murami zostały tylko ruiny muru obronnego, powoli zarastające świerkami i bukami. By do nich dotrzeć, trzeba przedrzeć się przez gęste chaszcze porastające zbocze. Droga, choć krótka, jest dosyć męcząca. Wśród resztek obronnych murów można znaleźć czerwone kamienie - to ślady podobno pożaru, który 500 lat temu z rozkazu Jagiellończyka na zawsze zniszczył zamek. Do niedawna do ukrytych w lesie ruin trudno było trafić, nawet miejscowi nie bardzo wiedzieli, jak do nich dojść. Teraz przy drodze stoi tablica ze strzałką, więc nie sposób zamku przegapić.

Wzniesienie Wołek (440) to pierwsze wzgórze na lewym brzegu rzeki Soły po prawej stronie traktu prowadzącego z Kotliny Oświęcimskiej na Żywiecczyznę. Tu, pomiędzy Bujakowskim Groniem (729) i Bukowskim Groniem (Palenicą 767), kończy się przełom Soły przez Beskid Mały. W średniowieczu, gdy Żywiecczyzna była częścią księstwa oświęcimskiego na Wołku zbudowano zamek. Stało się to w połowie XIV wieku za sprawą księcia oświęcimskiego Jana I Scholastyka (1324 - 1370). Historia zamku, choć krótka, była bardzo burzliwa i obfitująca w dramatyczne wydarzenia. Pierwsza historyczna wzmianka o nim pochodzi z roku 1396. Długosz w "Księdze Uposażeń" opisuje ten zamek jako własność księcia oświęcimskiego Jana III – księcia oświęcimskiego. Niedługo po tym zamek przeszedł w ręce nowych właścicieli, rycerzy - lenników księcia, zobowiązanych do utrzymywania podlegającej mu załogi zbrojnej. Zamek służył wówczas jako punkt obronny i obserwacyjny księstwa, a jednocześnie chroniący dostępu w głąb Kotliny Żywieckiej i granicy węgierskiej. Miał też być miejscem schronienia dla okolicznej ludności w razie najazdu wrogów.

Zamkiem często zarządzali rycerze - rozbójnicy, którzy wykorzystując jego położenie bezpośrednio przy szlaku handlowym, uprawiali zwyczajny rozbój. Z tego powodu książę oświęcimski, Kazimierz, był zmuszony wysłać wojsko przeciw zarządcy Wołku. Skutkiem tej wyprawy było częściowe uszkodzenie budowli.

Prowadził tędy szlak handlowy solno-miedziany (sól z Wieliczki - miedź z południa)

W połowie XV wieku król polski Kazimierz Jagiellończyk (pan.1447-1492) chciał odzyskać ziemię oświęcimską od roku 1327 podległą koronie czeskiej (lenno). Wówczas książę oświęcimski Jan (Janusz) IV (pan.1445-1456) z obwarowanego zamku na Wołku, zdolnego do odparcia wojsk królewskich bronił swojego władztwa przed polskim wojskiem. Zamek nie został zdobyty, choć oblegali go liczni zbrojni i sławni dowódcy, jak np. Jan Tęczyński.

Jednak w 1457 roku książę Janusz został zmuszony do sprzedania księstwa królowi polskiemu. Zamek został przejęty i obsadzony przez polskie rycerstwo. Sprawa czeskiego lenna została uregulowana w roku 1462 w Głogowie, pomiędzy królem polskim Kazimierzem Jagiellończykiem i królem czeskim Jerzym z Podiebradu.

Można przypuszczać, że Żywiecczyzna, chociaż formalnie połączona z księstwem oświęcimskim, znajdowała się faktycznie w rękach Skrzyńskich herbu Łabędźâ€“ rabusiów. Włodek Skrzyński razem z innymi zbrodniarzami z Żywiecczyzny krainę oświęcimską okradali, łupili, plądrowali i szkody czynili jak to napisane było w Chronografi Andrzeja Komanieckiego. Prawdopodobnie w 1442r. Skrzyńscy przejmują Wołek.

Król Kazimierz Jagiellończyk chciał usunąć Skrzyńskich z Żywiecczyzny i dlatego w 1462 roku kieruje przeciw nim wyprawę, w wyniku której wojska królewskie zajmują całą Żywiecczyznę.

Skrzyński obwarował się na górze Bukowiec  (Bukowski Groń), naprzeciw zamku, po drugiej stronie Soły, broniąc swych praw własności przed królem Kazimierzem.

W 1462 r. w lecie przybyło na Bukowiec (Bukowski Groń) około 1500 rycerzy pod wodzą Skrzyńskich. Usadowili się oni w warowni na Bukowcu w celu zaatakowania wojsk królewskich w okolicach Kęt i Oświęcimia a także na Wołku. Przeciw nim skierowano wojska pod dowództwem starosty Pieniążka. Rozpoczęły one oblężenie warowni, a po miesiącu, na skutek braku żywności, załoga skapitulowała. Po wypędzeniu Skrzyńskich wojska królewskie zniszczyły zupełnie prowizoryczną fortyfikację. Może z tymi wydarzeniami łączy się współczesna nazwa znajdującego się tutaj przysiółka Pogorzelica.

Jednak krnąbrny rycerz rozbójnik został pokonany, a zamki: na Wołku (1460), w Barwałdzie oraz na Grojcu w Żywcu zostały nadane rodowi Komorowskich w zamian za usługi wyświadczone w okresie wojen na ziemi oświęcimskiej.

W  1465r. król Kazimierz Jagiellończyk wraz z Piotrem Komorowskim – starostą liptowskim

i orawskim wypędzili Skrzyńskich z Żywca, a  ich zamki zniszczyli. W 1467r. monarcha w podzięce Piotrowi Komorowskiemu za ten czyn oraz za zasługi w wyprawie węgierskiej dał w nagrodę Żywiec, licząc na jego lojalność. Tak się też stało. Ale potem Żywiecczyzną rządził brat Piotra Komorowskiego – Mikołaj. W roku 1477 Kazimierz Jagiellończyk nakazał zburzyć posiadłości i zamki Mikołajowi Komorowskiemu za poparcie króla węgierskiego Macieja Korwina. Zburzono m.in. zamek w Barwałdzie i spalono na Grojcu w Żywcu. O zamku na Wołku A. Komoniecki nie wspomina, gdyż uległ zniszczeniu uległ zniszczeniu prawdopodobnie w roku 1460.

Do naszych czasów zachowały się jedynie szczątki jego fundamentów. Zamek składał się z dwóch budynków mieszkalnych o powierzchni 35m2 i 100m2, otoczonych podwójnym wałem ziemnym rozdzielonym fosą oraz kamiennym murem. Na szczycie wzgórza za murami ochronnymi znajdował się obszerny dziedziniec. Budynki były drewniane, piętrowe, fundament kamienny na zaprawie wapiennej, Na szczycie wzgórza znajdowała się studzienka. Dojście do zamku prowadziło koło wieży - baszty, przez most zwodzony. Obecnie otoczenie zamku od strony zachodniej (najłatwiejszy dostęp do zamku) jest gęsto zalesione, ale w tamtych czasach las był wykarczowany i ze wzgórza był doskonały widok na dolinę Soły, przez którą prowadził szlak handlowy. Zamek był zlokalizowany

w dobrym strategicznie miejscu, na wzgórzu otoczonym dwoma potokami spływającymi do rzeki Soły.

Pod zamkiem powstało osiedle, którego mieszkańcy dostarczali wszystkiego, co było potrzebne załodze zamku. Do dziś utrzymała się dla tej części Kobiernic nazwa Podgrodzie.

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

 

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 



"Zbójnicki Szlak" zosta3 wybrany najlepszym produktem turystycznym w najwiekszym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej bran?y turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek M3odzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, og3oszenia, forum

karpackie-zboje

Napady ZBÓjnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzie? reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, ZBÓjnicki questing,
towarzystwo naukowe, ZBÓjnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, —ywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególnoœci prezentowane koncepcje, pomysły i rozwišzania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowiš własnoœć autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego częœci nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWE FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl