PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










STARA CHAŁUPA W MILÓWCE – ZBÓJNICKĄ KARCZMĄ

 

Muzeum – Stara Chałupa w Milówce - chatę wybudowano dokładnie w 1739 roku, a budowniczym był Piotr Gorel – karczmarz milowski. Chałupa służyła jako wiejska karczma z prawem do wyszynku alkoholu i sprzedaży soli i śledzi, gdzie często biesiadowali zbójnicy.

 

Milówka – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie żywieckim, w gminie Milówka, leżąca w Beskidzie Żywieckim nad rzeką Sołą. Miejscowość jest siedzibą gminy Milówka. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa bielskiego. Wieś powstała w XVI wieku a do jej powstania przyczyniła się spontaniczna akcja osadnicza chłopów polskich, którzy wędrowali w górę rzeki Soły. Zagospodarowywali oni coraz większą liczbę nieużytków jak również karczowali okoliczne lasy. Drugą grupą osadników, która miała swój wkład w powstanie wsi byli pasterze wołoscy. Przybyli oni w Beskid Żywiecki w XVI wieku. Wołosi bardzo szybko zasymilowali się z osadnikami polskimi. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1537 roku. Milówka podczas narodowych spisów powszechnych z 1921 i 1931 roku figurowała jako miasteczko. Straciła prawa miejskie podczas reformy administracyjnej w 1934 roku. W czasie drugiej wojny światowej już 2 września 1939 roku Milówka została zajęta przez wojska hitlerowskie i włączona do III Rzeszy. Milówka jest miejscowością o bogatej przeszłości kulturalnej. Wiąże się to z jej położeniem, a tym samym przynależnością do regionu o bardzo ciekawym góralskim folklorze.

Cennym zabytkiem drewnianego budownictwa w Milówce jest zabytkowy dom zwany potocznie "Starą Chałupą". Należy niewątpliwie do najstarszych przykładów architektury ludowej. Lokalna legenda wiąże "Starą Chałupę" z pobytem króla Jana Kazimierza na Żywiecczyźnie, a potem nocować tu miał Jan III Sobieski w drodze na Wiedeń w 1683 roku. Wiadomo jest ze źródeł historycznych, że Jan III Sobieski zatrzymał się na pewno w Żywcu wcielając w swe oddziały tych mężczyzn, którzy byli zobowiązani do służby wojskowej w myśl ustaw sejmowych. Te podania należy jednak traktować jako problematyczne i raczej uznać za próby dodania splendoru "Starej Chałupie".

Obecnie w karczmie, która jest Filią Żywieckiego Muzeum zgromadzone są zbiory z XIX wieku, składają się na rekonstrukcję siedliska rodziny góralskiej. Ekspozycja jest bardzo ciekawa i pouczająca. Karczma jest przykładem tradycyjnego budownictwa ludowego Żywiecczyzny. Zbudowana jest z bali drewnianych łączonych na obłap i na rybi ogon. Osadzona jest na kamiennej podmurówce. Chatę nakrywa dwuspadowy krokwiowy dach gontowy.

 

Do jej spopularyzowania, jako ośrodka rekreacyjnego znacznie przyczynił się miłośnik folkloru Józef Szczotka, zwany popularnie milowieckim Sabałą.

Podczas rozmaitych kulturalnych imprez można posłuchać tutaj góralskiej muzyki, zobaczyć pokaz przędzenia wełny, łuskania fasoli czy skubania pierza, skosztować pysznych tradycyjnych potraw oraz spotkać się z twórcami ludowymi.

Prawdziwa data budowy chałupy to rok 1739 wyryty na wieczną pamiątkę na środkowym tragarzu izby wraz z napisem: ''RESTAVRATOR DOMI NOVI SEBASTIANUS CAPUTA JEZUS MARIA JÓZEF''. Inskrypcja ta i dokumenty znajdujące się w zbiorach Muzeum w Żywcu pozwalają na odtworzenie historii "Starej Chałupy" od 1739 r. do czasów obecnych. Uwieczniony w inskrypcji Sebastian Caputa urzędnik folwarczny z Węgierskiej Górki zakupił od Bartłomieja syna Piotra Gorela w roku 1760 całe gospodarstwo wraz z zabudowaniami i inwentarzem. Syn Sebastiana Caputy, Jan, będąc bezdzietnym przyjął na wychowanie, a następnie usynowił swego siostrzeńca Marcina Kąkola, któremu przekazał całe swoje gospodarstwo. W momencie przejmowania gospodarstwa ojciec Marcina Kąkola pełnił urząd wójta w Milówce. Od tej pory, aż do początku lat 70-tych XX wieku "Stara Chałupa" pozostawała we władaniu rodziny Kąkolów. W latach 80-tych obiekt poddano gruntownej renowacji z uwzględnieniem szczegółowych badań terenowych, po czy został udostępniony publiczności w 1988 roku. Do 1992 r. stanowił oddział Muzeum w Żywcu, a obecnie jest własnością Gminnego Ośrodka Kultury w Milówce.

Do sieni chałupy wchodzi się przez ozdobne kołkowane i szalowane drzwi o archaicznej konstrukcji. Część gospodarczą sieni symbolizuje tu gliniane klepisko i rolnicze narzędzia rozwieszone na ścianach. Klepisko sezonowo służyło do omłotów zboża. W sieni przygotowywano karmę dla zwierząt, wykonywano również półprodukty (kasze, mąki) dla ludzi. Z sieni drewniane schody - drabina wiodąca na obszerny strych. Na przedłużeniu sieni po kamiennych stopniach wchodzi się do komory, zaś schodami wiodącymi w dół do półokrągło sklepionej piwinicy. Oba te pomieszczenia miały charakter schowków zamykanych na zamki i kłódki przed nieproszonymi gośćmi.

Do izby mieszkalnej prowadzą drzwi na ozdobnie kutych zawiasach. Małe okna izby wpuszczają niewiele światła, stwarzając przytulny półmrok i skutecznie zatrzymują w izbie ciepło. Do oświetlenia służyły drewniane szczapki zwane ''ślojskami'' zatykane w metalowe uchwyty. Tam gdzie nie można było używać otwartego ognia, posługiwano się latarkami stajennymi z oszklonymi bokami. Po lewej stronie od wejścia bieleje okap pieca, niżej pod okapem widnieje okopcony otwór pieca chlebowego, a przed nim na metalowych podstawkach stoją gliniane garnki i widać ślady otwartego ogniska, z którego dym wychwytywany jest przez okap. Wokół pieca rozpościera się ''królestwo'' gospodyni, a więc rozmaite naczynia do dojenia i przechowywania mleka tzw. ''gielety'', maślnica, foremki do masła, łyżki, łyżniki, narzędzia do pieczenia chleba itp. Po przeciwległej stronie wisi w kącie kapliczka ze światełkiem, wskazująca na szczególne znaczenie tej części izby. Od kąta zwanego niekiedy świętym w obie strony rozchodzą się obrazy wiszące skośnie w stosunku do ścian. Poniżej obrazów stoi stół z intarsjowanym, czyli wykładanym innym gatunkiem drewna, blatem. Stół używany był tylko w czasie większych świąt. Miejsce za stołem stanowiło najbardziej honorowe miejsce w całej izbie. Na co dzień do siedzenia przy jedzeniu używano ław i niskich stołeczków. Ławy służyły także jako miejsce do spania. Na uwagę zasługuje ława z oparciem ''szlabanek'' z rozkładanym siedzeniem, służąca jako tapczan. Łóżko w izbie to miejsce do spania dla gospodarzy. W dzień układano na nim piętrowo pościel z innych posłań i przykrywano je samodziałowymi narzutami, a na tym układano stos poduszek w haftowanych poszewkach. Obok stała koleba dla najmłodszej latorośli. Dzieci czasami sypiały w łóżku z rodzicami, układane w nogach. Pozostali domownicy rozkładali się do snu na ławach bądź na piecu.

Po prawej stronie od wejścia do izby znajdowała się część gospodarcza. Stoją tu naczynia na wodę, zimą stała beczka z kapustą. Zdarzało się, że w kącie tym umieszczano kilkudniowe cielęta, które przyszły na świat w okresie zimowym. Ważnym elementem wyposażenia wnętrza izby była jedna lub więcej malowanych skrzyń. Służyły one do przechowywania cenniejszej odzieży, pościeli, pieniędzy, korali itp. Milowskie malownicze skrzynie często wyposażone były w kółeczka, ułatwiające przemieszczanie skrzyni. W razie pożaru pierwszą wynoszoną z chałupy rzeczą była skrzynia.

Z izby drugie drzwi prowadziły do następnego pomieszczenia zwanego ''alkierzem''. Jest to część budynku, która konstrukcyjnie została wyodrębniona w trakcie budowy. Przez ścianę przechodzi doń trzon pieca chlebowego, a przy nim w podłodze znajduje się klapa zamykająca niewielką piwniczkę. Piwniczka pełniła funkcję schowka pod podłogą.

Dziś alkierz pełni funkcję pomieszczenia w którym organizowane są małe wystawy czasowe, będące efektem działalności Gminnego Ośrodka Kultury, aktywnego włodarza "Starej Chałupy".

Milówka była gniazdem zbójniczym na terenie Żywiecczyzny. W 1630 roku został pojmany i stracony hetman zbójnicki Sebastian Bury. Był on hersztem bardzo licznego oddziału. Tegoż roku oddział jego utrzymywał się w okolicy Trzebini i Juszczyny, po czym przeniósł się na teren Milówki. Tam Bury zatrzymał się z nieliczną grupą u sołtysa Szczotki (czyżby był to krewny słynnego profesora UJ Stanisława Szczotki z Milówki).

 

Herszt zbójników Sebastian Bury skierował swoich zbójnickich towarzyszy do pobliskiej karczmy (na pewno była to karczma Piotra Gorela, w której obecnie znajduje się ekspozycja muzealna w Starej Chałupie. Historyczne źródła nie wspominają o tym, żeby w Milówce stała inna karczma niż karczma Piotra Gorela). O tym, że Bury przebywa w Milówce dowiedział się starosta żywiecki Krzysztof Czarniecki, który wysłał tam natychmiast oddział złożony z harników i 150-ciu uzbrojonych mieszczan. Mieszczanie otoczyli dom Szczotki i rozpoczęli natarcie. Bury zbyt późno ostrzeżony zdołał jedynie ukryć się w pobliskiej szopie. Tu jednak został pojmany i wraz z siedmioma towarzyszami przetransportowany na tratwie do Żywca. (Zbójników transportowano wodą dlatego, aby ich nie odbili pozostali towarzysze, którym udało się w porę zbiec). Spośród ośmiu pojmanych zbójników siedmiu skazano na ćwiartowanie, a Burego jako ich hetmana na powieszenie na haku. Bury nie był pozbawiony humoru i zachował go nawet w czasie egzekucji. Kiedy był na haku wieszany wołał: „Wio Bury do góry", a do ćwiartującego jego towarzyszy kata odezwał się: „Narąbałeś mięsa, jedzże go teraz..."

 

O tym, ze Milówka była siedliskiem zbójnickim świadczą kolejne dowody. W 1715 roku Mikołaj Jurek z Milówki oraz Michał Trzopa z Piotrowic dokonali licznych rozbojów na Śląsku. Zostali ujęci u rodziców Jurka w Milówce. Jurek został skazany na śmierć, wyrok został wykonany a jego ciało przez dwa dni wisiało na szubienicy na żywieckim rynku. Natomiast jego „kamratowi" Michałowi Trzopie nie udowodniono udziału w napadach i wypuszczono na wolność. Jednak niedługo cieszył się tą wolnością. Wygłodzony i umęczony torturami zmarł w Żywcu  w cztery dni po uwolnieniu w dniu 19 kwietnia 1715 roku.

 

Kolejnych faktów przemawiających za tym, że Milówka była istną wylęgarnią zbójników jest fakt działalności oddziału zbójnickiego grasującego w owym czasie po Żywiecczyźnie, którym  dowodził niejaki Jędrys z Milówki zwany „Milowem". Jaki był zakres działalności tego oddziału i kto padł jego ofiarą, dokumenty milczą. Nietrudno zresztą odgadnąć, przeciw komu było skierowane ostrze napadów. W tym już bowiem czasie żywieccy poddani odczuli na własnych barkach skutki eksploatacyjnej gospodarki Komorowskich.

 

Milówka znana była również z tego, że okoliczna ludność ukrywała w swoich domach zbójników. W roku 1688 egzekwowano Dudka z Milówki za przechowywanie zbójników i jego córkę Reginę za cudzołożenie ze zbójnikami. Regina Dudkowa przyczyniła się do ujęcia Marcina Portasza, któremu nie zostało zapomniane zamordowanie przed karczmą w Rajczy urzędnika folwarcznego Jaska.

 

HISTORIA ZBÓJNICKIEJ MILÓWKI

 

Dziwnym się jednak wydawać musi, że na terenie Żywiecczyzny, gdzie chodzenie za bucki kwitnęło w niemniejszym stopniu, jak na Podhalu, tradycja ludowa pod tym właśnie względem jest stosunkowo słabą. Tu prędzej można usłyszeć powiastkę o Janosiku i Ondraszku, zaczerpniętą z jarmarcznych piśmideł, aniżeli wiadomość o tutejszych harnasiach, o których nieliczni już tylko coś opowiedzieć potrafią. Pieśni ludowe nie odzwierciadlają też życia zbójnickiego, znamy ich bowiem na terenie Żywiecczyzny odnośnie do siumnych chłopców zaledwie kilka. Jedynie zaklęte skarby zbójnickie, w kotlikach po górach pochowane, przykuły do siebie mocniej wyobraźnię ludową. Wszak nawet według podania Szymon Szczotka, wyorawszy koryto ze zbójnickimi pieniędzmi, dał z nich w 1663 r. dzwon do kościoła w Milówce ulać, za co jemu i jego potomkom do dziesiątego pokolenia miano bezpłatnie po śmierci dzwonić.

Dziś już nie znajdzie się drugi Łuczyński, co na podstawie spisków tajemnych w połowie XIX w. zbójnickich pieniędzy po milowskich górach szukał, a przecie jeszcze przed kilkunastu laty zmarły b. wójt w Milówce, Jamka, w Przykrzaźni za Solą chciał się dobrać przy pomocy najętych chłopów do piwnicy z ukrytymi sprzętami kościelnemi, co sie mu obeśniły.

 

Początki osadnictwa na Żywiecczyźnie giną w pomroce dziejów.  Milówka powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XV w., jako osada w pobliżu traktu wiodącego z Krakowa i Wieliczki na Węgry. Istnieje kilka wersji powstania nazwy miejscowości.  Andrzej Komoniecki w "Dziejopisie Żywieckim" podaje: "Milówka - od miłego łowu, od którego miejsca w lasy miła łowu była, gdy panowie przedtym będący na łowie tam jeżdżali". Także od rzeki nazwanej Milówka, która płynie od hal Suchej Góry i od Prusowa.

Istnieje także legenda, która mówi: Królewicz węgierski zapragnął pobrać się z polską góralką, w której się zakochał, lecz miał obowiązek uczynić to jedynie na ziemi węgierskiej. Jednak góralka z miłości do ojczystych gór nie chciała ich opuszczać. Dlatego też zakochany królewicz znalazł rozwiązanie. Skoro panna nie chciała jechać na węgierską ziemię to ziemia przyjechała do niej. Ślub wzięli na "węgierskiej ziemi" - stąd powstała Węgierska Górka, orszak królewicza stał o milę od tego miejsca - stąd powstała Milówka, natomiast rycerze biesiadowali w miejscu dziś zwanym Rycerką.

Można ją też tłumaczyć jako nazwę dzierżawczą lub patroniczną od imenia Miłek, Miłosław - założyciela osady. W odnalezionych dokumentach występuje nazwa Miłówek jako forma przejściowa do współczesnej nazwy.

Milówka jako osada powstała prawdopodobnie przy zlewisku potoku Milówka do rzeki Soły (obecnie rejon ulic Turystyczna - Zielona). Jednak prapoczątek stanowiła góra Zabawa - od najdawniejszych czasów miejsce zabaw kończących polowania.

Pierwsza wzmianka o osadzie pojawiła się w roku 1608, w wykazie wsi Państwa Żywieckiego - Milówka była już wtedy znaczącą wsią. Do 1623 r. należała do rodziny Komorowskich. Następnie przeszła w posiadanie królowej Konstancji, drugiej żony Zygmunta III Wazy. Za jej czasów utworzono w roku 1630 w Milówce parafię, co bardzo podniosło rangę wsi.

Po Konstancji Państwo Żywieckie odziedziczył jej syn Jan Kazimierz, król Polski. W 1669 r. podczas podróży na Śląsk król zatrzymał się u plebana milowskiego, by przekazać mu cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej (obecnie w Rajczy). W roku 1675 Milówka została wykupiona za cenę zastawu przez hrabiego Jana Wielopolskiego z Pieskowej Skały. W latach 1800-1810 majątek należał do hrabiego Przerębskiego. Od 1810 roku następuje stopniowe wykupywanie dóbr przez Albrechta Sasko-Cieszyńskiego, który po śmierci przekazał cały majątek arcyksięciu Karolowi Ludwikowi Habsburgowi. W rękach Habsburgów Milówka pozostawała do zakończenia II wojny światowej.

Z uwagi na istnienie tutaj wielu instytucji o charakterze administracyjnym, gospodarczym, kuturalno-oświatowym i usługowym, Milówka w latach 1872-1934 traktowana była jako miasteczko, co udokumentowane jest na starych pieczęciach.

Ludność Milówki w 90% była narodowości polskiej, 10% przypadało na narodowość żydowską. Stanowili oni odrębną grupę ludności i utworzyli Izraelicką Gminę Wyznaniową liczącą 248 osób. Wybudowali oni w 1882 roku synagogę w Milówce, a na stokach Syberii znajdował się cmentarz żydowski. Był to jeden z dwóch cmentarzy żydowskich na ziemi żywieckiej, który w czasie II wojny światowej został zniszczony i ograbiony przez Niemców.

W dwudziestoleciu międzywojennym Milówka była popularną miejscowością letniskową i kuracyjną.

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

 

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 

 



"Zbójnicki Szlak" zosta3 wybrany najlepszym produktem turystycznym w najwiekszym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej bran?y turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek M3odzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, og3oszenia, forum

karpackie-zboje

Napady ZBÓjnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzie? reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, ZBÓjnicki questing,
towarzystwo naukowe, ZBÓjnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, —ywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególnoœci prezentowane koncepcje, pomysły i rozwišzania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowiš własnoœć autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego częœci nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWE FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl