PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










HETMAN NAD HETMANAMI – ONDRASZEK – ŚLĄSKO MORAWSKI ZBÓJNIK

Tyś se Janko tyś se zbój spadnie listek to się bój

Spadnie listek dymbowy

tyś na nozkach gotowy

Łapił zbójnik hajduka przywionzoł go do buka

Hej ty miły hajduku

bedzies wisioł na buku

 

Anglicy mają Robin Hooda, Szwajcarzy Wilhelma Tella, tatrzańscy górale opiewają Janosika, a najsłynniejszym zbójnikiem w Beskidzie śląsko – morawskim był Ondraszek. Pamięć o nim przetrwała w ludowych podaniach, pieśniach, dziełach literatury i sztuki. Poświęcili mu swoje utwory między innymi Gustaw Morcinek i Zofia Kossak, a patetyczna pieśń o zbójniku, skomponowana przez Stanisława Hadynę, należy do żelaznego repertuaru Zespołu Pieśni i Tańca “Śląsk”.

Ondraszek w beskidzkich legendach opisywany jest jako szlachetny i mądry dobroczyńca, walczący z ludzką krzywdą i nędzą. Historie przekazywane z pokolenia na pokolenie ukazują go jako człowieka o nadludzkich zdolnościach. Ondraszek to nie tylko beskidzka legenda, to przede wszystkim postać historyczna. Był jednym z najsłynniejszych beskidzkich harnasiów. Urodził się w 1680 roku na Śląsku Cieszyńskim w Janowicach. Wywodził się z rodziny miejscowego wójta, więc gdyby nie konflikt z prawem, jego życie nie wyglądałoby tak barwnie. Prawdopodobnie odziedziczyłby urząd i przeszedłby do historii jako mało znacząca postać. Z faktów wynika, że młody Ondraszek uciekł przed poborem do wojska a swą grupę stworzył z dezerterów. Wraz z kompanami działał na terenie Beskidu śląskiego, Żywiecczyzny, północnej Słowacji i Morawach. W wieku 35 lat został zamordowany przez swojego towarzysza. Prawdopodobnie czyn ten związany był z wysoką nagrodą, jaką ówczesne władze wyznaczyły za głowę Ondraszka.

 

Mówiłem nawet z panami o Ondraszku, i kiedym ich zapytał, co sądzą o nim, przyświadczali, że Ondraszek był niepospolitym człowiekiem. A kiedy lud tak jego imię zachowuje w pamięci i dobrze o nim mówi, i kiedy tyle obrazów jego znajduje się po miastach i po wsiach we Frydeckiem i na Morawie, to musiał on zaiste być niepospolitym. Tem zakończył nasz opowiadacz.

Zanibal, Robert. Ondraszek. Op. cit., nr 31, s. 244.

 

Nazwisko zbójnika Klimczoka, czy Martyna Portasza lub Sebastiana Burego poza pewną grupą folklorystów i historyków — znane jest ponadto badaczom jarmarczno-brukowego (popularnego) piśmiennictwa polskiego.

Natomiast na temat Ondraszka, tak jak tatrzańskiego Janosika, potrafi wypowiedzieć się prawie każdy współczesny Polak. To prawda, że wiedza jego ogranicza się w pierwszym rzędzie, jeśli nie wyłącznie, do ciągle w miarę poczytnej powieści Gustawa Morcinka o zbójniku beskidzkim, czy może jeszcze bardziej do ondraszkowej pieśni z repertuaru Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Śląsk", tym niemniej dowodzi to, że sława bohatera, znanego początkowo jedynie na niewielkim obszarze, bohatera lokalnego czy terytorialnego, wyszła poza dość wąskie ongiś granice jego kultu.

O popularności wiedzy na temat sławnego zbójnika Ondraszka przyczyniło się wielu sławnych artystów, poetów. Obok całego bogactwa folkloru związanego z Ondraszkiem sporo jest poświęconych mu utworów literackich. O Ondraszku pisali m.in. Seweryn Goszczyński, Józef Korzeniowski, Emanuel Grim, Aleksander Borucki, Józef Zaleski, Jan Baranowicz. Wspomnieć tu należy powieść Gustawa Morcinka Ondraszek, będącą literackim rozwinięciem legendy i prawdy historycznej o beskidzkim harnasiu.

Gustaw Morcinek tak pisał o Ondraszku: „ Był to bardzo porządny zbójnik, gdy brał bogatym, a rozdawał ubogim. Wędrował po beskidzkim świecie, górami, dolinami, schodził do wsi, częstokroć w przebraniu pątnika i pytał ludzi – dzieje się wam krzywda? (…). Skarżyli się przeto Ondraszkowi na swego złego pana, na włodarza z bykowcem, na różnych pieseczków (…). Ondraszek, hetman zbójnicki, słuchał chłopskich lamentów i bardzo się mroczył, jego zbójnickie serce zaś wzbierało gniewem”.

Postać Ondraszka stała się inspiracją dla pseudonimu literackiego śląskiego pisarza i twórcy literackiego języka laskiego "Ondry Łysohorsky'ego" (Erwina Goja).

Zofia Kossak-Szczucka również poświęciła Ondraszkowi jeden z utworów -   Historię Ondraszka Szebesty zbójnika. Nie możemy zapomnieć również o zupełnie innej w charakterze, ale nie mniej interesującej książce Adolfa Fierli Ondraszek. Powieść śląska.

Zainteresowanych kwestią w szerszym jej ujęciu wypada odesłać do książki Alojzego Sivka, Ondraś z Janovic, Prispevek k poznani zbójnicko problematiky v sloves-nosti slezske oblasti (Ostrava 1958), o której w Słowniku folkloru polskiego (Warszawa 1965, s. 282) tak pisał Julian Krzyżanowski: „[...] połowę jej stanowi imponująca bibliografia, która ogromem swym przytłacza to wszystko, co o zbójniku i jego tradycji folklorysta powiedzieć może. Monografia starannie i obszernie omawia wszelkie przejawy tradycji Ondraszkowej, ustnej i literackiej, polskiej i czeskiej, przy czym przy nosi przedruk niedostępnych tekstów polskich, poczynając od wiersza łacińskiego i jego przekładu.

Jest też Ondraszek bohaterem sztuk scenicznych, utworów muzycznych, poezji, tematem w rzeźbie i malarstwie zarówno w Polsce, jak i na Słowacji.

Władysław Skoczylas wykonał przepiękny drzeworyt Ondraszka. Także wielu malarzy zajęło się tematyką Ondraszkową. Byli to między innymi: Bronisław Małkowski, Gustaw Fierla, Zygfryd Gardzielewski, Franciszek Świder. W muzyce Ondraszek opiewany był przez takich sławnych kompozytorów jak: Feliks Nowowiejski, Wojciech Kilar, Stanisław Hadyna.

W odległości około dwudziestu kilometrów na południe od Ostrawy, nad rzeczką Ostrawicą leży na wzgórzu miejscowość Frydek-Mistek, na przełomie XVII i XVIII wieku siedziba starosty krajowego oławskiego, w XIX wieku — powiatu. W tej okolicy znajduje się też mała wioska Dobra, a około pięć kilometrów na północny wschód w linii prostej od Frydka wieś Janowice (Janovice), niegdyś w XVII i XVIII wieku rządzona przez wójtów dziedzicznych.

W tym to zakątku Śląska Cieszyńskiego (obecnie teren Republiki Czeskiej) zaczynają się dzieje beskidzkiego harnasia Ondraszka — obok Dobosza i Janosika jednego z trzech najsławniejszych karpackich zbójników. W Janowicach przyszedł na świat, w Dobrej był chrzczony, a z Frydkiem ludowa tradycja wiąże początek jego zbójnickiej kariery.

Najgłośniejszy zbójnik śląski - w przeciwieństwie do całej reszty współczesnych mu zbójców zachodniokarpackich oraz opryszków (,czarnych chłopców") ze wschodniego pasma Karpat — nie był w swoim czasie sądzony, nie składał ani tzw. zeznań dobrowolnych, ani też wymuszonych torturami. Stąd też w głównej mierze mało są znane, a właściwie w ogóle nieznane, jego postępki i dokonania rozbójnicze. Wprawdzie zachowało się trochę wiarygodnych przekazów dokumentalnych, dotyczących postaci, o której mowa: zapisów w księdze parafialnej i księgach hipotecznych, notatek pamiętnikarskich i innych pism ulotnych, jednakże trudno na podstawie tych dokumentów skonstruować w miarę pełną biografię prawdziwego zbójcy z Beskidu Śląskiego.

Zasięg działalności Ondraszka to Beskid Śląski, Żywiecczyzna, częściowo Krakowskie, wschodnie Morawy i północno-zachodnia Słowacja.

Tak jak wschodniokarpacki Dobosz stał się w ludowym folklorze symbolem niezależnego, dumnego bytu i bujnego życia w połoninach, a Janosik ucieleśnieniem tęsknot do dawnej pasterskiej swobody, tak w postaci Ondraszka wieś beskidzka widziała przede wszystkim mściciela swoich krzywd, niesprawiedliwości społecznej i nędzy. Podobnie jak wielu innych sławnych zbójnickich hetmanów stał się postacią opiewaną w pieśniach i podaniach, ludowym bohaterem, który „... umiał nawet diabłów ujarzmić, panów pokonać, przeciwstawić się samemu panu cesarzowi we Wiedniu, łapać kule w powietrzu i ciskać w przeciwnika [...], być mocarzem nad mocarzami, komara trafić z pistolca i miłować dziewczyny jak tylko zbójnik miłować potrafi".

Obok bogactwa podań i pieśni o Ondraszku zachowało się także nieco związanych z nim dokumentów, dotyczących głównie jego pochodzenia i śmierci.

Na imię miał Ondra, Ondrasz (wywodzące się z języka czeskiego brzmienie imienia Andrzej), a w piśmiennictwie i ludowej tradycji najczęściej występuje pod zdrobniałym mianem — Ondraszek. Urodził się w 1680 roku w Janowicach jako pierworodny syn miejscowego wójta.

W księdze chrztów parafii Dobra (należały do niej Janowice aż do 1785 roku, tj. do czasu, kiedy kościół Św. Marcina w Skalicy koło Frydka został podniesiony do godności parafialnego) na stronie 500 (504 według nowej numeracji) znajduje się zapis metrykalny dotyczący osoby późniejszego harnasia. Dziecko o imieniu Ondra zostało tu zapisane 13 września 1680 roku jako syn Ondry — wójta z Janowic i żony jego Doroty. Do chrztu trzymali je Jura Korbasz i Ewa Czarbolowa, chrzcił zaś ks. Maksymilian Gillin".

Nazwisko Ondraszka w piśmiennictwie raz podawane jest jako Szebesta, raz jako Fucimian, przekazy folklorystyczne zaś mówią jedynie o Ondraszku Szebeście. Dwoistość ta wzięła się stąd, że dopiero w latach trzydziestych naszego stulecia ustalono ostatecznie, jaki ród dziedzicznych wójtów sprawował władzę w Janowicach, gdy urodził się Ondraszek. Do 1937 roku w czeskiej i polskiej literaturze przedmiotu utrzymywał się pogląd, że urząd ten piastowała w tym czasie rodzina Szebestów.

Po raz pierwszy na mylność tego poglądu zwrócił uwagę A. Adamus, który w oparciu o materiały źródłowe ustalił, że na przełomie XVII i XVIII wieku w Janowicach rezydował wójtowski ród Fucimianów, Szebestowie zaś byli wójtami w Wyżnych Lotach. Nie wiadomo dlaczego w ludowej tradycji nazwisko Szebesta związane zostało z Ondraszkiem. W literaturze zaś ugruntował tę mylną wersję Fr. Slama.

Wyjaśnienia wymaga też kolejny, wywodzący się z folkloru i często powtarzany w piśmiennictwie fakt, jakoby Ondraszek miał być jedynym synem leciwych rodziców. Ojciec Ondraszka, Ondra Fucimian, objął wójtostwo po swym bracie Janie w 1678 roku, tj. na dwa lata przed urodzeniem Ondraszka, mając zaledwie 24 lata. Był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była Dorota, matka Ondraszka, która zmarła w 1708 roku, a drugą poślubiona 22 kwietnia 1709 roku Zuzanna, wdowa po Jurze Wałku. Wójt janowicki miał kilkoro dzieci zarówno z pierwszą, jak i z drugą żoną. Oprócz pierworodnego Ondraszka z małżeństwa z Dorotą byli Jan, Kuba, Anna, Dorota, Małgorzata, Jerzy i Katarzyna, zaś z Zuzanną - Tomasz (niekiedy figurujący jako Józef) i Marianna. Dowiadujemy się o tym z zapisu, znajdującego się w rejestrach gruntowych wsi Janowice, uczynionego pod koniec 1717 roku przez umierającego Ondrę.

Ondraszek w zapisie tym nie figuruje, gdyż nie żył już wtedy od dwóch lat. Jedna z sióstr Ondraszka, Anna, urodzona 29 czerwca 1688 roku pojawia się jeszcze kilkakrotnie w dokumentach. Jako żona wójta Ondry Kubonia z okolic Cieszyna, a następnie, gdy jako wdowa wychodzi za mąż za Maćka Szkapę, który w 1724 roku za zgodą władz zwierzchnich kupuje za 400 złotych wójtostwo janowickie od sukcesorów jej zmarłego brata Jana. Kilkakrotnie mowa też w źródłach o tymże Janie, drugim po Ondraszku synu Fucimianów. Otóż w 1709 roku Fucimian senior zrzekł się zadłużonego wójtostwa, a w 1712 roku Jan przejął je, zapłaciwszy 250 złotych ciążącego na tym urzędzie długu i 40 talarów śląskich podatku. Wójtem janowickim był do 1723 roku. Ondraszek, któremu jako pierworodnemu należał się według przepisów prawnych urząd po ojcu, był wtedy, tj. w 1712 roku, według wszelkiego prawdopodobieństwa zbójnikiem, a tym samym nie mógł być brany pod uwagę przy wszelkich podziałach majątku, a tym bardziej zaszczytów należących do jego rodziny.

Jakie były dalsze losy Ondry Fucimiana-Ondraszka? Od daty narodzin i chrztu, aż do momentu jego śmierci udokumentowanej licznymi zapiskami, nic pewnego o nim nie wiadomo.

Według ustnej tradycji miał uczęszczać do szkoły pijarskiej w Przyborze. Fakt ten jest zupełnie prawdopodobny, gdyż w owym czasie do szkół tych dostawały się niekiedy dzieci zamożnych mieszczan, a nawet chłopów. Za oddaniem Ondraszka do szkoły mógł też przemawiać fakt, że jako pierworodny był tym samym następcą dziedzicznego wójta i wykształcenie mogło być mu pomocne w przyszłym piastowaniu urzędu. W rejestrach pijarskich szkoły w Przyborze nie ma jednak ucznia o tym nazwisku. Wiadomo przy tym z badań folklorystycznych, że przypisywanie chłopskim przywódcom czy zbójnickim hetmanom różnych umiejętności charakterystycznych dla warstw elitarnych, w tym i wykształcenia, jest pewną prawidłowością, występującą we wszystkich tego rodzaju podaniowych życiorysach, tak jak i fakt, że nauka ta z jakichś powodów zostaje przerwana. W wypadku Ondraszka miał to być udział w bójce z dragonami czy też w zamieszkach antysemickich. Te ostatnie rzeczywiście zdarzały się w owych czasach i często były wszczynane, a nawet kierowane przez uczniów szkół zakonnych.

Kolejny etap życia beskidzkiego harnasia oparty jest również jedynie na ustnej tradycji. Otóż po przerwaniu nauki znalazł się on na zamku we Frydku, gdzie miał służyć jako hajduk i gdzie za romans z żoną ówczesnego starosty, hr. Fr. Prażmy, został poddany chłoście, a następnie zbiegł w góry. Żadne źródło pisane nie potwierdza tej wersji, a wręcz przeciwnie, z licznych dokumentów wynika, że stosunki wójtowskiej rodziny Fucimianów z hr. Fr. Prażmą były jak najlepsze.

Otóż np. 18 października 1688 roku hr. Prażma wydaje ojcu Ondraszka zezwolenie na zagospodarowanie Łysej Góry koło Frydka, a w 1708 roku odnawia i potwierdza tenże przywilej. Kolejne dokumenty pozwalające na korzystnych warunkach Janowi, dziedziczącemu po ojcu urząd, a następnie drugiemu mężowi jego siostry Anny, wykupić wójtostwo z długów, świadczą o dużej życzliwości dla rodziny janowickich wójtów, tym bardziej, że niektóre z nich dotyczą czasów już po śmierci Ondraszka, którego zbójnickie rzemiosło nie przysporzyło rodowi powodów do dumy i uznania w oczach zwierzchników. Trudno przypuścić, że ten życzliwy stosunek starosty oławskiego do Fucimianów utrzymywałby się w razie bezpośredniego zatargu hr. Prażmy z Ondraszkiem. Bardziej prawdopodobny wydaje się fakt, że przyczyną podjęcia przez Ondraszka zbójnickiego rzemiosła był nie konflikt z miejscowym starostą, a chęć uniknięcia poboru do wojska czy ucieczka z szeregów armii cesarskiej, co było wówczas powszechnym zjawiskiem na terenach górskich, a co sugeruje autor jego biografii A. Sivek.

Pierwsza (i zarazem jedna z nielicznych) wzmianka o zbójnickim rozdziale życia Ondraszka to informacja z roku 1711 z tzw. Besondere Anmerkung (specjalna notatka) o przedostaniu się z południa na Śląsk dużej grupy zbójnickiej, z którą natychmiast poczęły się wiązać mniejsze, lokalne towarzystwa, w tym i Ondraszek, który wkrótce został hetmanem tej licznej kompanii. Miał wtedy 31 lat i zapewne paroletni staż zbójnicki.

Z Besondere Anmerkung wiadomo następnie, że ściganiem owej grupy zbójnickiej
z polecenia władz zwierzchnich we Wrocławiu zajął się najpierw cesarsko-królewski podkomorzy i starosta krajowy oławski, pan na Frydku, hr. Fr. Prażma, a gdy jego zabiegi nie odniosły skutku, na tereny, gdzie działali zbójnicy został wysłany pułk dragonów stacjonujący w Opolskiem i Raciborskiem. Równocześnie za ujęcie Ondraszka wyznaczono 100 florenów nagrody. Niestety, powyższe źródła, oprócz ogólnych stwierdzeń, nie podają żadnych szczegółów z działalności harnasia.

W cztery lata później, tj. w 1715 roku Ondraszek zginął z ręki członka swej kompanii (a jak chce podanie nawet przyjaciela) Juraszka z Malenie w Śniadowie na Morawach, zabity w karczmie toporkiem. Jego ciało dostarczone do Frydka zostało publicznie poćwiartowane. Zabójca harnasia Juraszek figuruje w dokumentach jako Jerzy Fucimian (być może krewny Ondraszka), a obok niego wymienieni są tam jeszcze czterej inni zbójnicy, z którymi wspólnie dostarczył on zwłoki władzom, a mianowicie: Bartłomiej Pawloszek, Jerzy Polenda, Andrzej Chłapczyk, Jerzy Wojtek. Ciekawym źródłem jest korespondencja pomiędzy władzami Wrocławia i Cieszyna w wyżej wymienionej kwestii. Otóż 29 lipca 1716 roku cesarz Karol VI skierował do oberamtu we Wrocławiu list, w którym przesłał ułaskawienie od kary śmierci dla pięciu wyżej wymienionych zbójników, zamieniając ją na galery. Władze Wrocławia 30 lipca tegoż roku przekazały sprawę na ręce Adama Wacława, hr. z Tenczyna, marszałka krajowego cieszyńskiego z instrukcją, aby pod pozorem wypłacenia nagrody za głowę Ondraszka tychże zbójników zwabić, pojmać i odesłać na galery do Rieki. Wynika z tego, że wyrok zapadł zaocznie (lub że skazanym udało się uciec) i że rzecz miała miejsce przed zabiciem harnasia.

Można zatem przypuszczać, że zabójstwa tego dokonali licząc nie tylko na nagrodę pieniężną, ale także na ułaskawienie, przy czym nie wiadomo, czy owa zamiana kary śmierci na galery jest właśnie ową cesarską łaską. Z dalszych dokumentów dowiadujemy się, że cała piątka została pojmana zgodnie z planem; trzech zbójników odesłano na galery, a Juraszka i Jerzego Polendę wobec próby ucieczki z więzienia w Cieszynie ponownie osadzono i skazano na śmierć. Taki był koniec zabójców Ondraszka.

Legenda

Obok przedstawionej wyżej historycznej prawdy o beskidzkim harnasiu, należy wspomnieć o jego legendowym życiorysie, w którym fakty wzbogacone zostały szeregiem interesujących wątków folklorystycznych.

Otóż wójt janowicki nie mogąc doczekać się przez dziesięć lat dziedzica postanowił w duchu, że byłby wdzięczny nawet złym mocom, byleby tylko pojawił się upragniony syn. Tak się też stało i wkrótce leciwa wójcina była przy nadziei. Narodzinom Ondraszka towarzyszył znak złych mocy — ognista kula na niebie, jaka według niektórych wersji spadła na podwórze wójtowskiej zagrody. Po przerwaniu nauki i nieudanym romansie z hrabiną Prażma, Ondraszek trafił do czarownicy Lucy (leczyła go ona po chłoście otrzymanej na frydeckim zamku). Tu zapisał duszę diabłu, a w zamian za to otrzymał zaczarowany obuszek. Tylko tym obuszkiem można było zabić harnasia i to jedynie w wypadku, gdyby dał go on komuś z dobrej woli. Ondraszek został też właścicielem cudownego kubka, którego obrócenie dnem do góry powodowało sen obecnych. Zabił harnasia towarzysz, który pożyczył od niego obuszek do tańca. Ciało Ondraszka zostało poćwiartowane i powieszone na przydrożnej lipie (według innych wersji topoli) „... a gdy z tej lipy kiedyś po wielu latach zrobił pszczelarz ul, na wiosnę ul wypuścił pędy, zakwitnął lipowym kwieciem. Był to znak, że na lipie wisiał niewinny człowiek". Zabójca harnasia odebrawszy nagrodę dalej uprawiał zbójnickie rzemiosło, ale ponieważ rabował także biednych, spotkała go kara: został pojmany i powieszony we Frydku. Tyle mówi legenda o życiu beskidzkiego harnasia.

W folklorze pełno jest także epizodów z jego działalności, przy czym większość z nich to wątki wiązane z każdym prawie zbójnickim hetmanem. Tak więc Ondraszek rabuje bogatych, by potem wspomagać biednych, uciekając się do różnych forteli wypróbowuje uczciwość osób, którym pomaga, zachowując incognito wypytuje napotykanych chłopów o sądy o Ondraszku, sprytnie wymyka się z rąk ścigających go hajduków hr. Prażmy i żandarmów. Odwiedza nawet ze swą kompanią hr. Prażmę, gdy ten urządza na zamku bal i żąda od niego sumy, którą tenże hrabia wyznaczył jako nagrodę za jego głowę.

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 



"Zbójnicki Szlak" zosta3 wybrany najlepszym produktem turystycznym w najwiekszym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej bran?y turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek M3odzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, og3oszenia, forum

karpackie-zboje

Napady ZBÓjnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzie? reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, ZBÓjnicki questing,
towarzystwo naukowe, ZBÓjnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, —ywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególnoœci prezentowane koncepcje, pomysły i rozwišzania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowiš własnoœć autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego częœci nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWE FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl