PATRONAT HONOROWY NAD ZBÓJNICKIM SZLAKIEM

 
PATRONI MEDIALNI NAD PROJEKTEM ZBÓJNICKI SZLAK
Wydawnictwa i Magazyny Turystyczne:










Uczelnie Wyższe: Turystyczne
portale internetowe:

Miasta:
Media:





Regionalne organizacje:
 














Powiaty:
Instytuty turystyki: Izby turystyki:
Euroregiony:
Narodowe Organizacje Turystyczne:
Regionalne Organizacje Turystyczne:

FIRMY



WSPÓŁPRACA
NA ZBÓJNICKIM SZLAKU BEZPIECZEŃSTWO ZAPEWNIAJĄ



OGLĄDAJ NAS W
PISZĄ O NAS










ZBÓJNICKIM SZLAKIEM PRZEZ GORCE

 

Słynny piewca Gorców Władysław Orkan tak o nich pisał: "Naprzeciw Tatr, między doliną nowotarską a wężowatą kotliną Raby, wspięło się gniazdo dzikich Gorców. Od romantycznych Pienin odciął je wartki Kamienicki potok, a od spiskiej krainy odgraniczył falami bystry Dunajec. Samotnie stoją nad wzgórzami. A wyżej jeszcze nosi głowę ociec ich rodu, zasępiony Turbacz. Nie wiadomo kto go chrzcił i skąd mu to miano. Może stąd że turbanem mgły przed deszczem owija łysą głowę, albo raczej, że widywano go zawsze w turbacji wiecznej...”

 

GORCE...

 

Gorce to moje ocarowanie

wyście som jak mojego dziywcęcia "Kochanie"

Tu zimowom nockom gwiozdecki ozsypują sanie

 

Tu wiecorem z boginkami może się kąpać kozdy

Tu syćkie dziywcęta som ślicne

i ogniste

jak siwki, góralskiego gazdy

 

Tu w serca zaklynte zbójnikie dukaty

tu dzieciska nie banujom do mamy do taty

 

Kie zapieje kur

tu przyjezdzojcie ostomili

bo tu skolnej miyłości ucy gorcański wiecór

 

Jan Fudala

 

Pierwsi badacze i podróżnicy zdążający w tatry pojawili się na skraju Gorców na przełomie XVIII i XIX wieku. Wspaniałą panoramę tatr z gorczańskich wierchów docenił Stanisław Staszic. W jego dziele „O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski” po raz pierwszy odnaleźć można nazwę „Gorzec”. Odkrywcą i turystycznym promotorem Gorców stał się Seweryn Goszczyński, który wprowadził tę grupę górską do literatury, opisując ją w swoim „Dzienniku Podróży do Tatrów”. Pisarz odbył w 1832 roku wiele wycieczek w dzikie zakątki Gorców i był zachwycony ich krajobrazem. Gorce docenili także Wincenty Pol i Ludwik Zejszner. Największym jednak piewcą i miłośnikiem Gorców był Władysław Orkan, który u ich stóp się urodził, mieszkał i pisał. To właśnie te wybitne osobistości zaczęły szerzyć modę na zbójnictwo, propagować wiedzę i przekazywać legendy o sławnych zbójnickich hersztach z tych terenów.

 

„Szara kraino jałowców i polan!

Bardzo mi droga sercu od kołyski!

Przed żadną siłą nie uginam kolan-

Lecz tobie jestem pokorny i niski.

I tak się korzę przed Twoim ubóstwem

Jak dziady moje przed pogańskim Bóstwem”

 

(Władysław Orkan „Pielgrzym” 1897r.)

 

 

W okresie od końca XVI do XIX wieku, kiedy w Karpatach notowano przypadki napadów i rabunków, odludne Gorce były doskonałym miejscem dla zbójników. Przez ich teren, na odcinku Mszana Dolna – Niedźwiedź – Stare Wierchy – Obidowa – Klikuszowa, prowadził średniowieczny szlak handlowy, tzw. droga królewska. Na polanie Stare Wierchy stała karczma, w której odpoczywali podróżni. Zarówno ten obiekt, jak i podążający dro­gą kupcy stanowili łatwy łup. Niedostępne, zalesione góry, skały i jaskinie umożliwiały doskonałe schronienie. Tutaj członkowie zbójeckiej grupy mogli spotykać się bezpiecznie, nie zauważeni przez niepowołane osoby. Liczne kryjówki ułatwiały skuteczną ochronę zrabowanych skarbów. Las dostarczał pożywienia. Letnie zaplecze stanowiły bacówki, położone wysoko na po­lanach. Mieszkańcy oddalonych od wsi zarębków pomagali przetrwać zimę i pielęgnować rannych towarzyszy. Panująca w podgórskich wsiach bieda, a także chęć uniknięcia rekrutacji do wojska, powodowały, że do kompanii dołączali coraz to nowi młodzi mężczyźni.

 

Gorce nie wydały swojego harnasia. Jak mówił Stanisław Przybytek, mieszkaniec Poręby Wielkiej, którego opowieści w 1938 roku spisał Tadeusz Malicki: (…) tutok u nas po Gorcach po prawdzie zbójników nie było. Sły­chać było, ale o innych ze świata, od Tater i o Orawcak (). Niemniej jed­nak w historycznych dokumentach odnotowano kilka faktów związanych ze zbójnictwem w tej części Beskidów.

 

Wyrazem buntu przeciwko gospodarce pańszczyźnianej i góralskiej nędzy było zbójnictwo.

 

Mieszkańcy niektórych gorczańskich wsi zasilali grupy zbójnickie działające poza terenem Gorców. Pod koniec XVI wieku w gromadzie Wasyla z Łabowej byli Kląb z Ochotnicy i Bródka z Tylmanowej.

 

W I połowie XVII w. (około 1620 roku) w liczącym ok. 50 osób towarzystwie, dowodzonym przez Grzegorza Kępę, karczmarza z Zagórskiej Woli, przebywali dwaj synowie wójta ochotnickiego Chlipowczyka oraz Błażej Janczura i Marcin Rusnak, także pochodzący z tej miejscowości. Na początku XVII w. zbójnikiem był niejaki Balcer, syn sołtysa Macieja Ochotnickicgo.

 

Szczególnie potoczyły się losy zbójnika Andrzeja Sawki z Ochotnicy. Najpierw został przez Napierskiego ocalony od szubienicy w Nowym Targu, a potem amnestię zapewnił mu udział w walkach przeciwko Szwedom. Najsłynniejszym gorczańskim zbójnikiem był jednak Józef Baczyński. Działał on w różnych częściach Beskidów, ale chronił się i zimował zawsze w Ochotnicy.

 

Kilkakrotnie odpoczywał tutaj ze swoimi kompanami hetman Józef Ba­czyński, aktywny w latach 30. XVIII w., ujęty w 1735 roku. Jak zeznał podczas przesłuchania, z Orawy, dokąd schronił się przed pościgiem po napadzie na browary w Wadowicach i Dobczycach, poszedł na teren polskiego starostwa czorsztyńskiego do wsi Ochotnica, w której zimował. Przez cały ten okres nikogo nie ukrzywdził. Po kolejnych napadach m.in. na żydowski browar w Szleszowicach oraz dwory w Łętowni i Sidzinie, wraz z towarzyszami po­nownie poszedł ku lasom porębskim i do wsi Ochotnica. Miejsce to nadawało się na dłuższy odpoczynek – zbójnicy spędzili tam 7 tygodni, każdy w innej chałupie. Jedyny odnotowany napad, którego dokonała grupa Baczyńskiego na terenie Gorców, dotyczył księdza wikarego w Mszanie Dolnej. W pobli­skich wsiach urodzili się kompani hetmana – w Ochotnicy Jakub Jancura, w Tylmanowej Bartłomiej Paluch, w Kamienicy nieznany z imienia Lasak. W wyprawie w okolice Myślenic uczestniczyli trzej inni mężczyźni z Tylmano­wej, których nazwisk nie podano. Stąd pochodził także Łazarczyk, pełniący funkcję podhetmana, późniejszy następca Józefa Baczyńskiego. W Ochotnicy zatrzymano jednego z członków jego kompanii – Wojciecha Niżnika.

 

U podnóża Gorców, w Nowym Targu, była planowana egzekucja dwóch przywódców zbójnickich: Wasyla Czepca z Grybowa, syna dzwonnika, i Ję­drzeja Sawki z Orawy. Do ścięcia jednak nie doszło – obaj zostali zaciągnię­ci do królewskiego wojska.

 

O Grzegorzu Dzielskim, dawnym sołtysie w Czarnym Dunajcu, działa­jącym na tym terenie w XVII wieku, pisał m.in. Bronisław Gustawicz. Dwa razy Grzegorz Dzielski wraz z towarzyszami napadli na dwór Tobiasza Jaklińskiego w Siekierczynie pod Limanową. Potem wystąpili przeciwko staroście nowo­tarskiemu Mikołajowi Komorowskiemu.

 

W opowieściach mieszkańców Lubomierza pojawia się postać zbójnika Siarki. Jednak brak źródeł dokumentujących jego istnienie.

 

Wszyscy obawiali się zbójników, choć jednocześnie bardzo ich szano­wali. Członek tej szczególnej grupy społecznej był uważany za bohatera.

 

Przypisywano mu wszelkie zalety ciała i ducha. Oznaczał się zwykle okaza­łą postawą, niepospolitą siłą i zręcznością. Cechowały go: odwaga, obojęt­ność na śmierć, duma, umiłowanie wolności.

 

W podobnym duchu wypowiadał się ks. Józef Tischner w kazaniu wygłoszonym pod Turbaczem w 1987 r.:

 

„zbójnik to nie był zwycajny rabuś. Zbójnik mioł siłe, mioł śmiałość i uzywoł ik po to, coby równać świat. Zbójnik to był cłek wolny. To jakby był nosiciel ludzkiej ślebody. Nosili zbójnicy ludzkom ślebode po tyk górak. To prowda, ze casem tej swojej siły uzywoł źle, na przemoc odpowiadoł przemocom – i za to zbójni­ków nie kwolimy. Ale kwolimy ik za to, ze nosili ludzkom ślebode, ze umieli tom ślebode cenić, ze jom sanowali ponad zycie. I tymu wej o zbójnikak tak śpiywomy: Nie wstydźcie sie, ludzie, mocie zbója w rodzie. Zbójnik pudzie w niebo na samiućkim przodzie”.

 

W wyobraźni mieszkańców gór życie harnasia i jego towarzyszy było barwne, ekscytujące, pełne przygód i niebezpieczeństw. Dlatego ich dzieje stały się tematem licznych opowieści i legend.

 

Choć istnieje niewiele dokumentów historycznych na temat zbójników w Gorcach, pamięć o nich pozostała dzięki tradycji ludowej. O wydarze­niach z nimi związanych mówią nazwy szczytów, polan, skał i jaskiń. Nie­które kapliczki i kościółki oraz zachowane napisy naskalne także łączy się z ich pobytem w tej grupie górskiej. Legendy wskazują miejsca ukrycia skar­bów czy egzekucji ludzi wyjętych spod prawa.

 

Opowieści ludowe o tematyce zbójnickiej:

 

Mieszkańcy gorczańskich wsi opowiadają historie, w których uczestni­czyli zbójnicy. Choć nigdy nie jest podawany czas, zawsze dokładnie okre­ślone jest miejsce zdarzenia.

 

Najbardziej znaną jest legenda o bacy uwarzonym w żętycy. Szałas jednego z baców stał dokładnie na szlaku zbójnickim, dlatego wielokrotnie go nachodzili, prosząc o ser. Baca płakał, ale dawał – cóż miał robić, kiedy tamci byli silni i mieli broń. Po pewnym czasie przeniósł się w inne, mniej widoczne miejsce na polanie. Jednak i tam go znaleźli. Gdy przysłali mło­dego pomocnika po żywność baca zabił go i zakopał w pobliżu szałasu. W odwecie zbójcy wrzucili go do kotła z gotującą się żętycą. Wydarzenie to wiązane jest z dwoma miejscami: polaną Limierze, położoną na grzbiecie łączącym Czoło Turbacza i Turbaczyk, lub polaną Wolnica, leżącą pod szczytem Turbacza, od strony wschodniej.

 

Kopieniec – szczyt o wysokości 1080 m n.p.m. w Gorcach, na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego. Znajduje się na grzbiecie odbiegającym od Turbacza na północ. Kolejne szczyty w tym grzbiecie (poczynając od Turbacza) to: Czoło Turbacza (1259 m), Kopieniec (1080 m), Wierch Spalone (1091 m), Turbaczyk (1078 m) i kulminacja polany Łąki (1023 m). Wschodnie zbocza Kopieńca opadają do doliny potoku Roztoki, zachodnie do doliny potoku Turbacz. Rejon szczytu porośnięty jest wiekową puszczą. Zachował się tutaj drzewostan z bardzo starymi okazami buków. Dawniej, przed utworzeniem Gorczańskiego PN obszar ten wchodził w skład rezerwatu „Turbacz”.

 

Po południowej stronie szczytu znajdowała się dawniej polana Limierze, na której wypalano węgiel drzewny wykorzystywany przez działające pod Gorcami huty szkła. Z polaną tą związane jest ludowe podanie. Bacę gospodarującego na tej polanie często nachodzili zbójnicy zabierając mu ser, żętycę i masło. Gdy pewnego razu wysłali do bacy po zaopatrzenie młodego chłopca, ten zabił go i ukrył ciało pod gałęziami. Zbójnicy zemścili się. Związanego bacę wrzucili do kotła z grzejącą się żętycą, zaś napotkanym juhasom wracającym ze stadem do bacówki kazali się spieszyć, bo "baran uwędzony w żętycy już gotów".

 

Szlaki turystyczne:

 

 - zielony z Niedźwiedzia przez Orkanówkę, Turbaczyk, Wierch Spalone i Czoło Turbacza na Turbacz.

 

Hala Długa – wielka polana reglowa na grzbiecie Turbacza w Gorcach, ciągnąca się poprzez Przełęcz Długą we wschodnim kierunku. Położona jest na wysokości 1160-1270 m n.p.m. i ma powierzchnię 33,77 ha. Składa się z 3 polan: Wolnica (schronisko na Turbaczu jest usytuowane tak naprawdę na górnej części Polany Wolnica usytuowanej na wschodnim zboczu góry), Wzorowa i Wierchy Zarębskie. Znajduje się na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego, który opracował i zamontował na polanie tablice informacyjne z opisem polany.

 

Pierwsze polany na szczytach Gorców powstały w XIV w. w wyniku działalności Wołochów, którzy w Karpatach wprowadzili pasterstwo na szczytach gór, kontynuowane później przez mieszkańców tych okolic – Zagórzan. Jeszcze długo po II wojnie światowej polana była intensywnie wypasana. W latach 90. zaprzestano wypasu. By jednak nie dopuścić do zarośnięcia polany lasem i zachować kulturę pasterską, w 2003 GPN ponownie wprowadził na polanie kulturowy wypas owiec. Na środku polany znajduje się bacówka, w której można kupić oscypki i napić się żętycy. Obok bacówki żelazny krzyż upamiętniający śmierć młodej dziewczyny, która została 17 lipca 1943 r. zastrzelona przez Niemców, gdy usiłowała ostrzec partyzantów. W czasie II wojny światowej bowiem schronisko na Turbaczu i inne budynki często służyły partyzantom za schronienie. W górnym, wschodnim końcu polany znajduje się budynek, tzw. „Chatka u Metysa”, w którym mieściło się (już nieczynne) noclegowisko pozbawione cywilizacyjnych udogodnień. Właściwe schronisko PTTK na Turbaczu znajduje się na górnym, zachodnim końcu Hali Długiej, na polanie Wolnica.

 

Hala Długa, jedna z najpiękniejszych gorczańskich polan jest doskonałym punktem widokowym. Obserwować stąd można nie tylko sąsiednie szczyty Gorców (Czoło Turbacza, Mostownicę, Kudłoń, Jaworzynę Kamienicką i Kiczorę, Pasmo Lubania), ale także szczyty Beskidu Wyspowego, Beskidu Sądeckiego, Pienin i Tatr. W okresie zimowym na polanie funkcjonuje mający 300 m długości wyciąg narciarski (po sezonie jest demontowany).

 

Szlaki turystyki pieszej:

 

 – Główny Szlak Beskidzki – odcinek z Turbacza przez Kiczorę do Przełęczy Knurowskiej.

 

Inna gorczańska opowieść – o błąkającej się głowie, dotyczy polany Jaworzyna Kamienicka: Naczelnik jednej bandy zbójeckiej miał podwład­nego, który był od niego urodziwszy, celniej strzelał, lepiej skakał, szybciej biegał, zgoła przechodził go we wszystkim: stąd zapalił się taką nienawiścią ku niemu, że go zabił, po zabiciu odciął mu głowę i zarzucił w pobliski parów. Ale ta głowa pokazała się wkrótce na polanie, gdzie było spełnione zabójstwo, i odtąd nie chce jej opuścić. Ile razy ją znajdą, odniosą w dalsze miejsca i zarzucą gdzieś w przepaść, tyle razy ona znowu powraca na swoją polanę. Oznacza się tym szczególniej, że ma włos niezmiernie długi.

 

Polana Jaworzyna Kamienicka – położona na wysokości 1190 -1288 m n.p.m. polana na północno-wschodnim stoku Jaworzyny Kamienickiej w Gorcach. Jest to jedna z najpiękniejszych gorczańskich polan. Roztacza się z niej bardzo szeroka panorama na Beskid Sądecki i Beskid Wyspowy. Szczególnie dobrze widać stąd wznoszące się po południowej stronie pobliskie grzbiety Kudłonia i Gorca wraz z ich polanami. Od północno-wschodniej strony stok polany opada do potoku Kamienica, spływającego głęboką kotliną pomiędzy Gorcem i Kudłoniem.

 

Polana była dawniej wypasana. Przed I wojną światową gazdował tutaj Tomasz Chlipała, nazywany Bulandą (baca – zbójnik). Był to jeden z najbardziej słynnych gorczańskich baców. Kazimierz Sosnowski nazywał go „górzańskim Sabałą”.

 

Baca Tomasz Chlipała zw. Bulandą miał znaleźć skarb zbójnicki przywalony głazem właśnie na Polanie Jaworzyny Kamienickiej.

 

Wybudował on w 1904 r. na górnym skraju polany kapliczkę zwaną kapliczką Bulandy. Jedna z wersji ludowych przekazów mówi, że Bulanda zobaczył podczas snu liczne dusze pokutujące za grzechy, które błądzą po górach i nie mają gdzie kolan ugiąć, by przyklęknąć przed poświęconym miejscem. Może to były pokutujące dusze zbójników? Kto to wie?

 

Na polanie wiele ciekawych gatunków roślin: żyworodna forma wiechliny alpejskiej, kuklik górski, urdzik karpacki. Z ptaków spotkać tu można m. in. siwerniaka, jarząbka, a bywa tu nawet głuszec. Po zaprzestaniu wypasu polana zaczęła zarastać łanami borówki, malin i pojedynczymi drzewami. By zahamować jej całkowite zarośnięcie lasem, Gorczański Park Narodowy rozpoczął coroczne jej wykaszanie.

 

W górnej części polany, obok kapliczki Bulandy ławki dla turystów. Z tego też miejsca, przez las na zachodnią stronę, prowadzi z polany żółty szlak turystyczny do największej gorczańskiej jaskini Zbójnickiej Jamy. Obok duża tablica z opisem polany, a także panorama szczytów, które z niej widać.

 

Szlaki turystyki pieszej:

 

 – zielony od Polany Gabrowskiej Dużej przez Jaworzynę Kamienicką i Przysłop Dolny na Gorc.

 

Tomasz Chlipała zwany Bulandą (zm. 1912) – baca gorczański. Jego przydomek pochodził od nazwy osiedla Bulandy w Szczawie, gdzie się urodził. W 1853 r. ożenił się z Marianną Wojtyczkówną z Lubomierza i tam mieszkał do śmierci. Kazimierz Sosnowski nazwał go „Sabałą górzeckim”.

 

Bulanda przez ponad 50 lat zajmował się pasterstwem na Polanie Jaworzyna Kamienicka, znajdującej się na północno-wschodnich stokach Jaworzyny Kamienickiej (1288 m n.p.m.). Wypasał nawet do 800 owiec. Sławę zyskał jako czarownik i znachor, których to umiejętności nauczył się w Lewoczy. W czasach, gdy dla biednych ludzi lekarze i szpitale byli niedostępni, Bulanda nastawiał złamane kości, odczyniał uroki i leczył różne choroby u ludzi i zwierząt. Ugruntował swoją sławę, gdy na plebanii w Niedźwiedziu uleczył bydło proboszcza. Uzyskał wówczas jego poparcie, wyrażone słowami: Możesz człowiecze wykonywać swoje praktyki, bo nie czynisz nic złego, tylko dobre. Jako autorytet w lokalnej społeczności, Bulanda pomagał również w rozstrzyganiu sporów i innych spraw.

 

Z otrzymywanych za leczenie datków Bulanda ufundował dwie kapliczki; jedną w Lubomierzu, a drugą na wypasanej przez siebie polanie – zwana ona jest Kapliczką Bulandy. Dożył późnego wieku. Wg ludowych przekazów bacowanie skończył w wieku 100 lat.

 

„Gdy w 1912 r. czuł zbliżający się kres swych dni, sprosił do domu sąsiadów, wyprawił traktament i sam obsługiwał ich. Pod koniec uczty wyszedł przed dom i tak przemówił:

 

Dziękuję ci, słoneczko, żeś mi świeciło i wom, gwiazdy, tez, dziękuję tobie, wietrzyku, ześ powiewał według mej potrzeby i tobie, rzyko, żeś do mnie sumem gadała...”. I żegnał w takich słowach cały świat. Wróciwszy do izby, rzekł do zebranych: “Moi kochani, jo już odchodze bo na mnie cas. Ostajcie z Bogiem’. Po tych słowach odszedł do świetlicy i w nocy umarł.”

 

Także w opowieściach o karczmie pod Starymi Wierchami poja­wiają się zbójnicy. Rodzinę karczmarza odwiedzili dwaj mężczyźni. Kazali sobie podać jedzenie i picie, ale przy okazji uważnie rozejrzeli się po izbie. Po zapłaceniu poszli w stronę Turbacza. Ponieważ wydali się karczmarzowi podejrzani, udał się za nimi aż na polanę Rozdziele, gdzie podsłuchał, jak zmawiali się na obrabowanie karczmy. Jedynym ratunkiem przed zbójami było zamknięcie drzwi i okien, i ukrycie się w środku. Kiedy wrócili na Stare Wierchy i próbowali wedrzeć się do karczmy, jeden został zabity. Kar­czmarza nie ominęła krwawa zemsta.

 

Stare Wierchy – polana w Gorcach znajdująca się na grzbiecie odchodzącym od Turbacza do Rabki, na obrzeżach enklawy Gorczańskiego Parku Narodowego. Na polanie, na wysokości 973 m n.p.m. znajduje się schronisko PTTK na Starych Wierchach. Rozległa polana jeszcze w 2008 jest użytkowana rolniczo.

 

Dawniej przez polanę tę prowadziła kołowa droga ze Szczyrzyca przez Mszanę Dolną, Porębę Wielką, Obidową i Klikuszową do Nowego Targu. Był to fragment drogi z Krakowa na Węgry, cała droga nosiła nazwę Drogi Królewskiej. O drodze tej wspominają dokumenty z 1255. Za przejazd nią pobierano myto. Dla podróżnych działała na Starych Wierchach karczma, często była ona odwiedzana przez zbójników. Według podań ludowych właściciela karczmy "chłopcy zza bucka" (jak nazywano zbójników) związali łańcuchem i utopili w potoku.

 

Z polany widoki na Tatry i Babią Górę. W górnym, wschodnim rogu polany skrzyżowanie szlaków turystycznych.

 

Szlaki turystyki pieszej:

 

 – czerwony z Rabki-Zdrój obok Bacówki PTTK na Maciejowej na Stare Wierchy. Czas przejścia 2:20 h, 2:15 h

 – ze Starych Wierchów przez Obidowiec na Turbacz. Czas przejścia 2:10 h, 2 h

 – niebieski z Obidowej przez Jaworzynę na Stare Wierchy. Czas przejścia 1:30 h, 1:10 h

 – zielony z Nowego Targu Kowaniec przez Bukowinę Obidowską i Obidową na Stare Wierchy. Czas przejścia 2 h, 1:20 h

 – zielony z Koninek przez Tobołów, Obidowiec i Groniki na Stare Wierchy. Czas przejścia 2:25 h, 1:40 h

 – żółty z Rabki Zaryte przez Olszówkę i Polanki na Stare Wierchy. Czas przejścia 3:45 h, 3 h

 

Nazwy miejscowe związane ze zbójnictwem:

 

Na gorczańskich mapach można odnaleźć nazwy świadczące o związ­kach terenu z tradycją zbójnictwa. Są to:

 

ˇ         Zbójecka Jama – jaskinia położona na północnych zboczach Jawo­rzyny Kamienickiej. Wiążą się z nią podania o ukrytych skarbach. Uważana była także za miejsce schronienia zbójników.

 

Zbójnicka Jama – jaskinia na zachodnich zboczach Jaworzyny Kamienickiej. Znajduje się w odległości 800 m od kapliczki Bulandy znajdującej się na Polanie Jaworzyna Kamienicka. Ma pionowy szyb o głębokości 3,5 m schodzący do szczeliny o przebiegu NE-SW. Szczelina ta w południowo-zachodnim kierunku ma długość 10 m, w kierunku północno-wschodnim 15 m. Obydwa końce szczeliny kończą się zawaliskiem. Otwór wejściowy i szyb porośnięte są glonami i wątrobowcami.

 

Według podań czasowo chronili się w niej zbójnicy. O jaskini wiedział już w 1914 r. Kazimierz Sosnowski - popularyzator Beskidów i Gorców. Istnieje kilka legend związanych z jaskinią. Według jednej z nich jaskinię i jej okolice upodobali sobie pankowie – ziemne duchy z naroślami na twarzach. Według innej legendy jaskinia kiedyś podobno ciągnęła się pod całymi Gorcami. Sprawdzili to juhasi wpuszczając do niej kozę, która umorusana wyszła pod Mogielicą....

 

Jest to jaskinia osuwiskowa. Według geologów jest ona początkowym etapem powstawania osuwiska.

Szlak turystyczny:

 

– żółty od Polany Jaworzyna Kamienicka do jaskini. !5 min. (20 min.)

 

ˇ         Zbójecki Plac – na polanie Średniak, położonej w głównym grzbie­cie Gorców, jest to niewielkie obniżenie, często wypełnione wodą. Plac mieli wytańcować zbójnicy.

 

Średniak – gorczańska polana położona w Paśmie Gorca pomiędzy szczytami Jaworzyny Kamienickiej (1288m) i Przysłopu (1188 m). Ma powierzchnię 15,8 ha i zajmuje podgrzbietowe, północne zbocza. Znajduje się na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego w obwodzie ochronnym Jaworzyna i Kiczora. Położona jest na wysokości 1150-1190 m n.p.m., jej zbocza opadają do doliny Kamienickiego Potoku.

 

Jeszcze po II wojnie światowej tętniła życiem pasterskim. Po zaprzestaniu wypasu znacznie już zarosła pojedynczymi świerkami i całymi ich kępami. Największą część niezarośniętej jeszcze polany porasta bliźniczka psia trawka i łąka mieczykowo-mietlicowa. Na niewielkich fragmentach występuje łąka ostrożeniowa, a na podmokłych obszarach nieduże fragmenty bogatszej gatunkowo młaki kozłkowo-turzycowej z kruszczykiem błotnym, gółką długoostrogową i storczycą kulistą. Na bardziej żyznych i wilgotnych miejscach można spotkać rzadkie w Gorcach gatunki roślin górskich; omieg górski i miłosna górska. Nieduży fragment polany zajmuje łąka ostrożeniowa z czerwono kwitnącym ostrożniem łąkowym.

 

Kompleks kilku blisko siebie położonych polan (Bieniowe, Przysłop Górny i Średniak) otoczonych dużymi lasami powoduje, że przychodzą tutaj czasami szukać pożywienia takie duże ssaki, jak dzik, sarny, jelenia i niedźwiedź brunatny. W powietrzu często dostrzec można myszołowa, jastrzębia, czy pustułkę.

 

Z polany roztaczają się widoki na północną stronę, obejmujące Gorce i Beskid Wyspowy. Na opracowanej przez park tablicy informacyjnej znajduje się panorama widokowa z opisem szczytów.

 

Szlaki turystyki pieszej:

 

 – zielony z Polany Gabrowskiej Dużej przez Jaworzynę Kamienicką i Przysłop Górny na Gorc. 1.45 h (1.40 h). Jest to również fragment Szlaku Papieskiego.

 

ˇ         Zbójeckie Dziury – niewielkie jaskinie położone w paśmie Lubania. Miały być miejscem ukrycia skarbów Józefa Baczyńskiego. Legendy mówią o podziemnym połączeniu jaskiń z korytem Dunajca. Sam hetman także ukrywał się w tym miejscu.

ˇ         Zbójnickie Stoły – uskok skalny pod szczytem Lubania. Miejsce często odwiedzane przez zbójników.

ˇ         Siarkowe – osiedle w Lubomierzu, pod Królewską Górą. W osied­lu miał mieszkać Siarka. Jego obejście zachowało nazwę „Na Zamek”.

ˇ         polana Siarkowa – położona na zboczach Kudłonia, nad Lubomie­rzem. Miała należeć do zbójnika Siarki lub jego rodziny.

 

Kudłoń (1276 m n.p.m.) – czwarty co do wysokości szczyt w Gorcach położony na północny wschód od Turbacza, w grzbiecie łączącym Turbacz z Beskidem Wyspowym (poprzez przełęcz Przysłop). Znajduje się na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego. Nazwa szczytu wywodzi się od nazwiska Kudeł bądź Kudła.

 

W północno-wschodnim kierunku ciągnie się od niego grzbiet zwany Gorcem Troszackim, w południowo-zachodnim jego zbocza opadają do przełęczy Borek poprzez wzniesienie Przysłopka. Przebiega przez niego dział wodny; potoki spływające ze zboczy południowych wpadają do Kamienickiego Potoku w zlewni Dunajca, potoki ze zboczy północnych i zachodnich zasilają Porębiankę i Mszankę w zlewni Raby. Kudłoń jest również zwornikiem dla dwóch bocznych grani: północno-zachodniej, mającej długość ok. 4 km grani z Kopą i odchodzącej na północ 6,5-kilometrowej grani Kiełbaśnej.

 

Podobnie jak na innych szczytach Gorców, również na Kudłoniu znajdują się polany, które wypasane były przez kilkaset lat. Największe natężenie pasterstwo osiągnęło przed II wojną światową. Potem stopniowo było ograniczane, aż do zupełnego zaprzestania wypasu i od tego czasu polany stopniowo zarastają borówczyskami i lasem. Najsłynniejsza z tych polan to polana Kudłoń na północnych zboczach z rozległą panoramą widokową na polanę Podskały i szczyty Beskdu Wyspowego. Pozostałe polany to: Pustak, Cerla Hanulowa, Pyrzówka, Kopa, Figurki Niżne, Figurki Wyżne. Wierzchołek Kudłonia, niewiele wznoszący się powyżej grzbietu, jest zalesiony, więc całkowicie pozbawiony widoków. Znajduje się na nim słupek znaku pomiarowego, nieco zaś poniżej szczytu skrzyżowanie szlaków.

 

Na Kudłoniu znajdują się najliczniejsze i najbardziej znane w całych Gorcach wychodnie skalne. W partii szczytowej są trzy zgrupowania okazałych skałek piaskowcowych o wysokości do 20 m. Najsłynniejszą z tych skał jest Kudłoński Baca na północnych zboczach. Znajdują się tutaj też niewielkie jaskinie, m.in. Jaskina Kudłońska (20 m długości). Dawniej, gdy wierzchołek Kudłonia był odsłonięty, istniało tu jedyne w Gorcach stanowisko kosodrzewiny (prawdopodobnie wprowadzonej sztucznie). Gdy jednak uległ zalesieniu, kosodrzewina wyginęła.

 

Szlaki turystyczne:

 

– czarny z Lubomierza przez polanę Kudłoń, szczyt Kudłonia i polanę Kopa do Koniny. Czas wejścia na Kudłoń: z Lubomierza 2.20 h ( 1.30 h), z Koniny 2.20 h ( 2 h)

 – zielony z Rzek doliną Kamienickiego Potoku przez Trusiówkę i Papieżówkę, następnie przez polanę Stawieniec i Gorc Troszacki. Czas przejścia około 3 h, 2.20 h

 – żółty z przełęczy Przysłop przez Jaworzynkę, Gorc Troszacki, Kudłoń, przełęcz Borek, Czoło Turbacza na Turbacz. Czas wejścia na Kudłoń: z przełęczy Przysłop 2 h ( 1.30 h), z Turbacza 1.50 h ( 2 h)

 

Miejsca ukrycia skarbów:

 

Po rabunku zbójnicy chronili się przed pościgiem w niedostępnych gó­rach. Uciekali pojedynczo albo we dwóch. Ciężko im było nieść zdobyte pieniądze, dlatego musieli je zakopać. Często chowali je pod skrzyżalom (tj . dużym, płaskim kamieniem) albo pod jedlą. Miejsce odpowiednio zaznacza­li, a pieniądze zaklinali.

 

Kryjówki takie znajdują się także w Gorcach. Wiążą się z nimi opowie­ści o ukrytych skarbach. Zazwyczaj znajdują się w pobliżu wychodni skal­nych, obfitujących w niewielkie szczeliny. Są to:

 

ˇ         Łysa Góra – strome lesiste wzniesienie na południe od osiedla Robów w Nowym Targu, pozostałości po kamieniołomie, w którym prace wydobywcze prowadzono w XVIII w. Wiążą się z nim poda­nia o jamach zbójnickich;

 

ˇ         Borsuczyny – grzbiet nad Ochotnicą Górną, pomiędzy dolinami po­toków Jaszcze i Forędówki, skarby miały być chowane w znajdują­cych się tam borsuczych jamach;

 

Borsuczyny – szczyt o wysokości 1100 m n.p.m. w Gorcach, znajdujący się w bocznym grzbiecie odchodzącym od Pasma Gorca poprzez przełęcz Pańska Przechybka w południowo-wschodnim kierunku do doliny Ochotnicy. Znajduje się na obszarze miejscowości Ochotnica Górna. Wschodnie stoki Borsuczyn opadają do doliny potoku Duże Jaszcze, zachodnie do doliny Potoku Forędówki. Znajdują się poza Gorczańskim Parkiem Narodowym, ale na ich zachodnich zboczach znajduje się leśna enklawa tego parku ciągnąca się od doliny potoku Forędówki po sam grzbiet. Stoki Borsuczyn są w znacznej mierze odsłonięte, wskutek wielowiekowej ekspansji ludności wsi Ochotnica Górna porastające je pierwotnie lasy zostały zamienione na pola uprawne i pastwiska. Dzięki temu rozciągają się z nich rozległe panoramy widokowe na Tatry, Beskid Sądecki, Magurę Spiską i Pieniny. Na wschodnich ich zboczach opadających do doliny potoku Duże Jaszcze znajduje się polana Szlagowa.

 

Szlaki turystyki pieszej:

 

 – zielona ścieżka dydaktyczna „Na Pańską Przechybkę”. Jest to zamknięta pętla. Rozpoczyna się przy drodze w górnej części potoku Duże Jaszcze w Ochotnicy Górnej. Prowadzi przez Borsuczyny, Magurki, Pańską Przechybkę, polanę Łonna i w dół drogą wzdłuż potoku Duże Jaszcze. Czas przejścia 2.30 - 3 h.

 

 

ˇ         Rozdzieleszczyt w grzbiecie głównym Gorców, z charakterystycz­ną wychodnią piaskowcową. W pobliżu szczytu znajdowała się jod­ła, pod której korzeniami był zakopany kotlik z monetami. W tym miejscu naradzali się także zbójnicy przed napadem na karczmę na Starych Wierchach.

 

ˇ         polana Jaworzyna Kamienicka – w jej pobliżu baca Tomasz Chlipała zw. Bulandą miał znaleźć skarb zbójnicki przywalony głazem.

 

ˇ         Złotnice – grzbiet znajdujący się w północnej części masywu Kudłonia ponad Lubomierzem. W znajdujących się w grzbiecie dwóch piwnicach zbójnik Siarka z Lubomierza miał ukrywać zrabowane złoto.

 

ˇ         Czoło Turbacza – niewielka wychodnia skalna, kilka metrów pod szczytem. Pod nią miały zostać zakopane zbójnickie skarby.

 

ˇ         Kudłoński Baca – kilkunastometrowa piaskowcowa wychodnia skalna na północnym zboczu Kudłonia – miejscowi górale wiążą z nią legendy o zbójniku Siarce, który pod nią miał zakopać złote dukaty.

 

Kudłoński Baca – wysoki na kilkanaście metrów ostaniec na północnych zboczach Kudłonia w Gorcach. Zbudowany jest z odpornych na wietrzenie gruboławicowych piaskowców i zlepieńców. Znajduje się w lesie, tuż przy czarnym szlaku turystycznym z Lubomierza na szczyt Kudłonia (1274 m n.p.m.), poniżej Polany Kudłoń, już na obszarze Gorczańskiego Parku Narodowego. Silne wichury w 2004 r. przerzedziły sporo las, przez co skała jest dobrze eksponowana. W spękaniach skały licznie zakwita dzwonek wąskolistny, znaleźć też można skalnicę gronkową, która ma w tej okolicy jedyne stanowiska w Gorcach.

 

Ze skałą tą związana jest legenda, według której jest ona skamieniałym bacą, który niegdyś gospodarował na gorczańskich polanach. Był to jednak zły człowiek – źle traktował swoich juhasów i honielników, a także oszukiwał na serze gospodarzy, których owce wypasał. Wg ludowego gawędziarza z Koniny, za karę został zamieniony w kamień. Oprócz Bacy Kudłońskiego na zboczach Kudłonia znajduje się jeszcze wiele innych mniej wybitnych wychodni skalnych i ostańców.

 

Szlak turystyki pieszej:

 

 – czarny z Lubomierza przez polanę Jastrzębie, polanę Kudłoń, szczyt Kudłonia, polanę Pustak i Kopę do Koniny. Czas wejścia na Kudłoń: z Lubomierza 2.20 godz. (1.30 godz.), z Koniny 2.20 godz. (2 godz.)

 

Według ludowych opowieści ukryte w ziemi zbójnickie skarby można wydobyć tylko w Palmową Niedzielę, kiedy w kościele odczytywana jest Ewangelia.

 

Miejsce egzekucji zbójników:

 

Według tradycji ludowej w Gorcach są dwa miejsca, w których dokona­no egzekucji: szczyt Turbacza i Bucholowy Wierch nad Porębą Górną. Opi­sując Gorce, Kazimierz Sosnowski wspomniał: w Nowym Targu opowiadają, że miejscem, gdzie wieszano zbójników, był sam szczyt Turbacza. Z kolei Stanisław Przybytek opowiadał, że na Bucholowym Wierchu powieszono 12 zbójów: Zbóje byli tutejsi, porębiańscy, zrabowali jakomsi kase w Krako­wie. Egzekucja odbywała się w bardzo wyrafinowany sposób – codziennie wieszano jednego. Pozostałą po egzekucji szubienicę, wybudowaną z po­darowanego przez dwór drewna, widział wujek opowiadającego. Zgodnie z tradycją zbójnicy zostali pochowani w pobliżu miejsca śmierci.

 

W opowieściach ludowych żywy jest motyw tzw. zbójnickich kościół­ków. Fundowali je zbójnicy, często dając na wyposażenie zrabowane naczy­nia liturgiczne. Kościoły te miały stanowić zadośćuczynienie za grzeszne życie, zapewnić fundatorom zbawienie po śmierci i powodzenie na ziemi.

 

W Gorcach jest to m.in. kościół św. Anny na cmentarzu w Nowym Targu: (…) bardzo starożytny. Stoi on za miastem, w stronie jego północ­nej. Powiadają, że go zbójnicy wystawili, a obraz w wielkim ołtarzu ma być ukradziony przez nich na Węgrach. Motyw patronki zbójników św. Anny został wykorzystany przez Władysława Orkana w powieści Kostka Napierski. Przed egzekucją w Nowym Targu kompani oskarżonych, omawiając możliwość odbicia, zwracają się właśnie do niej: Bóg by dał, święta Anna, patronka nasza. Jużbych jej ofiarował dziesięć świec na ontarz w mieście i jedwabiu drogiego na sukienkę z najpierwszej wyprawy do Luptowa (…).

 

Ludowa tradycja wiąże ze zbójnikami także wybudowanie kościółka pod wezwaniem Św. Krzyża na Piątkowej. W miejscu, gdzie stoi, został na­padnięty kupiec. Rabusie zostawili go jednak w spokoju, gdy na niebie uka­zał się krzyż. Ocalony w podzięce ufundował świątynię.

 

Za patrona członków kompanii uważany był św. Jan Chrzciciel. W Gorcach jedynie kościół w Olszówce jest pod wezwaniem tego świętego, ale brak jakichkolwiek informacji o jego „zbójnickim” pochodzeniu.

 

Znaki naskalne:

 

Znaki naskalne w Gorcach badał Zdzisław Stieber. Pisał m.in.: Wszystkie znaki w Gorcach znajdują się zawsze na grzbiecie głównym lub pobocznym, co warto wytłumaczyć sobie tym, że gdy w górach było jeszcze mało dróg, grzbiet sam przez się stanowił naturalną drogę. Chodziłoby tylko o to, dokąd te znaki prowadziły. Być może, iż wiodły z różnych stron do jednego punktu w środku Gorców… Może była nim „Zbójecka dziura” pod Jaworzyną w Gor­cach (…), sugerując, że odnalezione napisy służyły zbójnikom.

 

Wraz z kolegami znalazł kilka znaków na skałach:

 

ˇ         pod szczytem Gorców od strony Ochotnicy – na kamieniu dwa krzyże i IHS;

ˇ         między Przysłopem a Średniakiem – dwa krzyże wyryte w skale płaskiej;

ˇ         pod Kudłoniem – znak o długości ok. pół metra, przedstawiający koła z krzyżami w środku;

ˇ         na pn. stokach Kudłonia – kombinacja krzyży;

ˇ         pod Mostownicą – znak IHS.

 

W latach 80. XX wieku w pobliżu Zbójeckiej Jamy i polany Jaworzyna Kamienicka został odnaleziony kolejny kamień z wykutymi znakami. Po­chodzenie napisów nie jest znane.

 

Uwieczniony przez W. Orkana w powieści W roztokach kamień z ta­jemniczymi inskrypcjami, znajdujący się na Czole Turbacza, skalistym wy­niesieniu nad polaną Turbacz, tradycja ludowa także wiąże z gorczańskimi zbójnikami.

 

Inne miejsca związane ze zbójnikami:

 

W Gorcach znajdują się także tzw. zbójeckie chodniki oraz miejsca, w których się gromadzili zbójnicy. S. Przybytek opowiada, że Zbójnicy mieli swoje ścieżki – przesmyki, najwięcej pod Turbaczem… Używanym przez nich przejściem była przełęcz Borek, oddzielająca masyw Turbacza od Kudłonia. Na Średnim Wierchu, grzbiecie ciągnącym się od Turbacza w stronę Obidowej, zbierali się przed wyruszeniem na dwór Jaklińskiego w Siekierczynie w roku 1627.

 

Wymyślone czy też ubarwione opowieści o wydarzeniach i miejscach związanych ze zbójnikami są częścią dziedzictwa kulturowego tego terenu. Stanowią nie tylko ciekawostkę krajoznawczą czy przedmiot badań history­ków i etnografów, ale także inspirację dla artystów opisujących piękno gór.

 

 

O ZBÓJNICTWIE GÓRALSKIM W GORCACH

W czasach pańszczyźnianych górzyste i lesiste tereny GORCÓW były jedną z głównych ostoi zbójnictwa góralskiego. Na zbój szli przeważnie ci, którym doskwierała bieda albo trudne życie w jarzmie feudalnego wyzysku i ucisku.

O tutejszych zbójnikach pisano już w pierwszej połowie XVI w., kiedy to opanowali oni centralną partię GORCÓW i na szczycie TURBACZA, zwanego dawniej „NIEDŹWIEDZIEM”, zbudowali sobie nawet własny zameczek, który został zdobyty i zburzony dopiero przez specjalną ekspedycję wojskową w 1533 r.

W XVII-XVIII w. zbójnictwo góralskie obejmowało już całe Gorce i Beskid Wyspowy. Znaczniejszymi gniazdami zbójnickimi były m.in. wioski: Poręba Wielka, Mszana Górna, Szczawa i Kamienica...

Znany polski badacz-etnograf – Oskar Kolberg tak pisał kiedyś o tutejszych Góralach-zbójnikach:

„...Do charakterystyki ludu tutejszego należy poczucie wolności, swobody, połączone nieraz z jej nadużyciem...

...Chcąc zrozumieć Górala, zbadać jego charakter, a nawet ocenić jego pieśni, nie podobna pominąć zbójnictwa, jako stanowiącego przez czas długi jeden z wybitnych rysów jego życia. Pójście „na zbój” stanowiło w XVII i XVIII w. jeden z głównych warunków wychowania Górala; było to jakoby pasowanie go na rycerza...

...Typ zbójnika istniejący do dziś dnia w tradycji i pieśniach miejscowych wcale nie jest odstraszający; jest on rodzajem wesołego buntownika przeciwko porządkowi społecznemu, który „poprawia” stosunki ludzkie.

 

Opracowując projekt „Szlak Zbójników Karpackich” skorzystano z blisko 1000 źródeł dotyczących zbójnictwa karpackiego, które znajdują się tutaj. Kliknij!

PATRONAT NAD SZLAKIEM ZBÓJNIKÓW KARPACKICH SPRAWUJE

ŁAP-POL (Dystrybutor wędlin tradycyjnych)

oraz

FIRMA JANTOŃ S.A., Sp. K (producent win Zbójeckie Grzane)

 

 

 

 



"Zbójnicki Szlak" został wybrany najlepszym produktem turystycznym w największym projekcie
szkoleniowo-doradczym dla polskiej branży turystycznej. Projektowi patronowali:
do góry
2009-2012 © Zbójnicki Szlak Leszek Młodzianowski






POLECAMY

e-beskidy

Beskidy, noclegi, mapy,
kamery, ogłoszenia, forum

karpackie-zboje

Napady zbójnickie, wesela,
biesiady, kuligi, integracja

ulica-hafciana

Haft komputerowy, naszywki,
odzież reklamowa

apter

Trekking w Alpach, Urlop
w górach, narty w Dolomitach


fundacja

Góralskie prelekcje, zbójnicki questing,
towarzystwo naukowe, zbójnicka biblioteka

karpacki-gazda

Przewodnik beskidzki, pilot wycieczek,
kierownik kolonii, Beskidy, Żywiec



Projekt „SZLAK ZBÓJNIKÓW KARPACKICH” FIRMY ZBÓJNICKI SZLAK LESZEK MŁODZIANOWSKI, a w szczególności prezentowane koncepcje, pomysły i rozwiązania na mocy ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. Dz. U. nr 24 poz. 83 stanowią własność autora. Projekt ZBÓJNICKI SZLAK ani żadna z jego części nie może być w żaden sposób kopiowana, powielana, dystrybuowana bez pisemnej zgody autora.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

OPRAWĘ FOTO/VIDEO PODCZAS ZBÓJNICKICH IMPREZ INTEGRACYJNYCH SPRAWUJE FIRMA MTUR Media + Turystyka

Zbójnickiszlak.pl Tel - (+48) 609 789 879, E-mail - info@zbojnickiszlak.pl